Komitet Korwina-Mikkego mógł protestować
Orzeczenie
Jeżeli Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) odmówiła wydania zaświadczenia pozwalającego komitetowi wyborczemu na zarejestrowanie list kandydatów bez poparcia zgłoszenia podpisami wyborców, można wnieść do sądu protest wyborczy. Taką uchwałę podjął SN w składzie siedmiu sędziów.
Zgodnie z art. 210 par. 1 ustawy - Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2011 r. nr 21, poz. 112) lista kandydatów startujących w wyborach musi być poparta podpisami co najmniej 5 tys. wyborców stale zamieszkałych w danym okręgu wyborczym. Z kolei par. 2 tego przepisu stanowi, że jeżeli komitet wyborczy zarejestrował tak poparte listy kandydatów w co najmniej połowie okręgów wyborczych, dalsze może zgłaszać bez konieczności dołączania podpisów wyborców. Zgodnie z art. 210 par. 3 musi jednak w tym celu uzyskać odpowiednie zaświadczenie od PKW.
Do tego momentu procedura rejestrowania listy kandydatów jest klarowna. Problem pojawia się w momencie, gdy PKW odmówi wydania takiego zaświadczenia. Z przepisów bowiem nie wynika jasno, czy w takim przypadku przysługuje prawo do wniesienia protestu wyborczego.
To zagadnienie prawne wyłoniło się podczas rozpoznawania protestów wyborczych przeciwko ważności wyborów do Sejmu w 2011 r. Jednym z wnoszących protesty był pełnomocnik wyborczy komitetu Nowa Prawica - Janusz Korwin-Mikke. Zarzucał on PKW, że nie wydała odpowiedniego zaświadczenia, co uniemożliwiło rejestrację listy kandydatów w 20 okręgach wyborczych, a w konsekwencji wyłączyło komitet z udziału w głosowaniu w znacznej części okręgów. Zdaniem pełnomocnika wyborczego efektem było pozbawienie biernego prawa wyborczego osoby kandydujące i czynnego prawa wyborczego obywateli chcących oddać głos na kandydatów Nowej Prawicy. Tak więc - w jego opinii - przedmiot protestu dotyczył szeroko pojmowanej procedury głosowania, a więc znajdował poparcie w art. 82 par. 1 pkt 2 kodeksu wyborczego. SN nie uwzględnił protestu, gdyż uznał, że podniesione w nim zarzuty były nieuzasadnione.
Jednak prokurator generalny Andrzej Seremet, po przeanalizowaniu - na wniosek przewodniczącego PKW - orzecznictwa SN w sprawach dotyczących zakresu przedmiotowego protestów wyborczych doszedł do wniosku, że występują tutaj pewne rozbieżności. I uznał, że to uzasadnia wystąpienie z wnioskiem o rozstrzygnięcie przez skład powiększony SN, czy zakres przedmiotowy protestu wyborczego obejmuje także zgłaszanie przez komitety wyborcze list kandydatów na posłów.
We wniosku PG przypomniał m.in., że na odmowę wydania przez PKW zaświadczenia nie przysługuje odwołanie lub skarga do sądu. "Tym samym na tego rodzaju odmowę wydania zaświadczenia powinno (...) przysługiwać prawo wniesienia do Sądu Najwyższego protestu wyborczego przez pełnomocnika komitetu wyborczego" - wskazuje Andrzej Seremet.
SN w składzie siedmiu sędziów podjął uchwałę, w której stwierdził, że podstawą protestu wyborczego może być również naruszenie przepisów kodeksu wyborczego dotyczących wydania przez PKW zaświadczenia, o którym mowa w art. 210 par. 3 kodeksu wyborczego.
Do odmowy wydania zaświadczenia nie służy ani odwołanie, ani skarga
Małgorzata Kryszkiewicz
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
Uchwała składu siedmiu sędziów SN z 18 października 2012 r., sygn. akt II SW 4/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu