KRS skrytykowała Gowina
Prawo
Minister Jarosław Gowin złamał prawo, gdyż nie mógł żądać od gdańskiego sądu przesłania akt - wynika z oficjalnego stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa. Wezwała ona ministra, by dostosował rozporządzenie do ustawy. Ten odpowiedział, że w tej sprawie powinien wypowiedzieć się Trybunał Konstytucyjny.
Stanowisko KRS to efekt publikacji DGP, w której ujawniliśmy, że minister ściągnął akta z gdańskiego sądu do gmachu resortu wbrew ustawie o ustroju sądów powszechnych. Tomy spraw karnych twórcy Amber Gold wraz z dowodami rzeczowymi przyjechały 22 sierpnia do resortu mimo początkowego sprzeciwu gdańskich sędziów. - Tu zostały skserowane. Oficjalnie po to, aby minister mógł się przygotować do sejmowej debaty na temat piramidy finansowej - mówi urzędnik MS. Dokument z żądaniem podpisał w imieniu ministra Gowina ówczesny dyrektor departamentu sądów, który właśnie awansował na stanowisko wiceministra sprawiedliwości.
- Zarzuty wobec ministra to nieporozumienie. Chciał tylko przygotować informację w sprawie Amber Gold. Zastrzeżenia, że łamał zasady nadzoru, są chybione i wynikają z nierzetelnych informacji w mediach - zaatakował wczoraj wiceminister Wojciech Hajduk.
Jednak Krajowa Rada Sądownictwa odmiennie oceniła sytuację i w przyjętym stanowisku napisała: "Ustawa nie zawiera upoważnienia dla ministra sprawiedliwości do żądania przesyłania akt sądowych". - Przesyłam to stanowisko Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, która zajmuje się już doniesieniem o możliwym przestępstwie przekroczenia uprawnień przez ministra - mówi poseł Ruchu Palikota Grzegorz Kopyciński, członek KRS.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu