Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wzrost limitów hałasu nie powinien obejmować tylko dróg

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Środowisko

Ministerstwo Środowiska pracuje nad zwiększeniem dopuszczalnych limitów hałasu (o 2 - 9 decybeli), jaki generuje ruch samochodowy i kolejowy. Pomysł jest dobry, ale nie powinien ograniczać się do tych dwóch rodzajów inwestycji - twierdzą prawnicy. Rozszerzenie regulacji umożliwiałoby bowiem łatwiejsze sytuowanie fabryk, zakładów produkcyjnych czy farm wiatrowych.

Obowiązujące dziś normy dotyczące maksymalnych poziomów hałasu wynikają z rozporządzenia Ministerstwa Środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. z 2007 r. nr 120, poz. 826).

- Są bardzo restrykcyjne, a przecież ważne jest znalezienie równowagi pomiędzy istotną kwestią ochrony zdrowia ludzkiego i potrzebami wynikającymi z rozwoju cywilizacji - wskazuje Renata Robaszewska, radca prawny, wspólnik z kancelarii Robaszewska & Płoszka.

Zgodnie z załącznikami do rozporządzenia, istnieją trzy grupy przedsięwzięć, dla których ustalono normy hałasowe:

drogi lub linie kolejowe,

pozostałe obiekty i działalność będąca źródłem hałasu,

starty statków powietrznych, lądowania i przeloty statków powietrznych oraz linie energetyczne.

Ale zmiany zakładają podwyższenie norm jedynie dla pierwszej kategorii.

- Samo wyróżnienie w rozporządzeniu dróg, linii kolejowych czy lotnisk wydaje się zasadne, gdyż natężenie emitowanego hałasu w tych miejscach jest zmienne, a zatem inaczej odczuwalne, aniżeli stałe natężenie hałasu. Tym samym oddziaływanie hałasu z drogi czy linii kolejowej jest teoretycznie mniej uciążliwe niż hałas z zakładu produkcyjnego, gdzie jest on wytwarzany w stałym poziomie - mówi mecenas Robaszewska.

- Zmiany nie obejmują jednak pozostałych kategorii przedsięwzięć. Tymczasem wielu przedsiębiorców od dawna podnosi konieczność podwyższenia norm hałasu. Jeżeli ministerstwo zauważa problem zawyżenia tych norm w stosunku do ciągów komunikacyjnych, powinno zrewidować swoje stanowisko również w pozostałym zakresie. Tym bardziej że oddziaływanie akustyczne badane jest na etapie uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, a zatem właściwe byłoby wyposażenie organów wydających te decyzje w możliwość odstępstw od tych norm lub ich zaostrzenie w konkretnych sytuacjach - argumentuje prawniczka.

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Projekt rozporządzenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.