Moc dowodowa zapisów dziennika budowy
Naczelny Sąd Administracyjny o warunkach wygaśnięcia pozwolenia
O wygaszeniu pozwolenia na budowę można orzec wyjątkowo, w szczególnie uzasadnionym przypadku, gdy już z treści dziennika budowy wynika, że zaistniały podstawy z art. 37 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm., dalej ustawa).
Spółka wystąpiła do prezydenta Sopotu o stwierdzenie wygaśnięcia pozwolenia na budowę budynku, który miał być posadowiony na działce sąsiedniej. Prezydent nie znalazł podstaw do wydania wnioskowanego rozstrzygnięcia. Wydał więc decyzję odmowną. Spółka zaskarżyła ją do wojewody. Ten stwierdził, że z zapisów dziennika budowy wynika, że inwestycja nie została przerwana na okres, który uzasadniałby wygaśnięcie pozwolenia. Na to rozstrzygnięcie spółka wniosła skargę do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzje obu instancji. Uznał on bowiem, że stan faktyczny sprawy nie może być ustalony wyłącznie na podstawie treści dziennika budowy. Z orzeczeniem tym nie zgodził się z kolei inwestor. Dlatego zaskarżył go do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uznał skargę za uzasadnioną, uchylił wyrok gdańskiego sądu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sąd I instancji wskazał, że dziennik budowy jest dokumentem urzędowym ze względu na to, że musi on odpowiadać formie określonej przez przepisy. Zdaniem NSA pogląd ten nie jest prawidłowy. Jest to faktycznie dokument prywatny, chociaż rzeczywiście musi spełniać prawne wymogi. Wprawdzie art. 45 ust. 1 prawa budowlanego mówi, że dziennik budowy stanowi urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót i jest wydawany odpłatnie przez właściwy organ, jednak nie spełnia on warunku definicji dokumentu urzędowego określonej w art. 76 par. 1 k.p.a. Nie jest on bowiem sporządzany przez organ, o którym mowa w tym przepisie. Podkreślić należy, że dokument prywatny, tak jak urzędowy, jest dowodem w sprawie. NSA nie zgodził się także z poglądem sądu I instancji, że organy nie mogły ustalić warunków wygaśnięcia pozwolenia wyłącznie na treści dziennika budowy. Punktem wyjścia dla wyjaśnienia swojego stanowiska jest - zdaniem NSA - odpowiedź na pytanie, w jakim celu racjonalny ustawodawca w art. 45 ust. 1 prawa budowlanego nazwał dziennik budowy dokumentem urzędowym skoro charakter tego dokumentu nie odpowiada wymogom art. 76 par. 1 k.p.a. (nie może być objęty ustawowym domniemaniem prawdziwości). Na gruncie rozpatrywanej sprawy można, w ocenie NSA, dojść do wniosku, że ustawodawca chciał, aby ten dokument (dziennik budowy) miał silniejsze znaczenie wśród innych środków dowodowych. W szczególności wtedy, gdy przedmiotem sprawy jest wygaszenie pozwolenia na budowę.
z 20 października 2011 r., II OSK 1479/10.
Oprac. Leszek Jaworski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu