Minister Boni patrzy urzędnikom na ręce
Informacja publiczna
Przypadki ograniczania dostępu do informacji publicznej będą monitorowane przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji
Obowiązująca od kilku dni nowelizacja ustawy o dostępie do informacji publicznej wzbudziła znaczne kontrowersje w związku z poprawką senatora Marka Rockiego z PO, która ograniczyła dostęp do niektórych danych ze względu na ważny interes państwa. Urząd może odmówić informacji np. wtedy, jeśli osłabiłoby to zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania mieniem, co zdaniem organizacji pozarządowych utrudni pozyskiwanie wiedzy chociażby o procesach prywatyzacyjnych. W grę wchodzą też informacje dotyczące negocjowanych umów międzynarodowych czy związane z postępowaniami sądowymi.
Kierowany przez Michała Boniego resort administracji i cyfryzacji w komunikacie umieszczonym na swoich stronach internetowych podkreśla, że kontrowersyjny przepis może być stosowany wyłącznie w nadzwyczajnych sytuacjach. "Informacje publiczne są powszechnie dostępne. Artykuł 5 ust. 1a ustawy ma być wyjątkiem od reguły" - nie może zamienić się w wytrych, który pozwoli ukrywać wszystko, co niewygodne - napisano w portalu www.mac.gov.pl. Jednocześnie ministerstwo zachęca do przesyłania informacji o nadużywaniu poprawki senatora Rockiego przez urzędników i zapewnia, że w swoim serwisie internetowym będzie zbierać wszelkie niezgodne z duchem ustawy przypadki odmowy dostępu do informacji.
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu