Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Trzeba zdyscyplinować organizacje ekologiczne

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Miłośnicy przyrody, którzy sprzeciwiają się inwestycjom, mogą je skutecznie wstrzymywać, ponieważ przepisy o ocenach środowiskowych są niedostosowane do innych regulacji. Rzecznik praw obywatelskich chce szybkich zmian

Organizacje ekologiczne, wykorzystując niedoskonałe przepisy ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1235), wstrzymują, nieraz niepotrzebnie, ważne inwestycje. Ustawa ogranicza bowiem możliwość zaskarżania postanowień wydawanych na podstawie zawartych w niej uregulowań dotyczących uzgodnień warunków realizacji. Dlatego prawnicy oraz rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz domagają się szybkiej nowelizacji ustawy.

Na przykład teraz postanowień w sprawie uzgodnień nie można samodzielnie zaskarżyć, a tylko wolno je zakwestionować w odwołaniu od decyzji, która została wydana w postępowaniu głównym. Skontrolowanie postanowień uzgodnieniowych jest możliwe jedynie w postępowaniu odwoławczym od decyzji wydanej w postępowaniu głównym. Umożliwia to art. 142 kodeksu postępowania administracyjnego stanowiący, że postanowienie, na które nie służy zażalenie, strona ma prawo zaskarżyć, wnosząc odwołanie od decyzji.

Prowadzi to do dosyć paradoksalnej sytuacji, bo postanowienie uzgodnieniowe w praktyce ocenia organ administracji wyższego stopnia właściwy ze względu na przedmiot postępowania głównego. Najczęściej jest to organ, który pozostaje poza strukturą organów specjalistycznych, np. regionalnych dyrektorów ochrony środowiska.

Organy rozpoznające odwołania nie mają więc właściwego przygotowania, aby ocenić wpływ realizacji przedsięwzięcia na środowisko. Merytoryczna ocena byłaby możliwa wtedy, gdyby odwołanie rozpoznawały organy architektoniczno-budowlane. Aby ocenić oddziaływanie inwestycji na środowisko, potrzebna jest wiedza specjalistyczna, więc kontrola postanowień uzgodnieniowych sprawowana przez organy niemające jej w praktyce może okazać się iluzoryczna.

Zdaniem prof. Ireny Lipowicz stosowanie takiej procedury utrudnia realizację podstawowej zasady postępowania administracyjnego, bo uniemożliwia załatwienie sprawy administracyjnej w taki sposób, aby nie ucierpiał interes społeczny i słuszny interes obywateli.

RPO w wystąpieniu do ministra środowiska zwróciła uwagę, że niemożliwość wniesienia zażalenia na postanowienie jest wadą ze względów proceduralnych i wymusza czekanie na rozstrzygnięcie postępowania głównego, aby dopiero w odwołaniu podnieść zarzuty, a następnie czekać na uchylenie decyzji i prowadzenie kolejnego postępowania uzgodnieniowego. Z kolei organ prowadzący postępowanie główne nie może samodzielnie zweryfikować postępowania uzgodnieniowego nawet wtedy, gdy zostało ono obarczone oczywistymi wadami proceduralnymi. Rzecznik podniosła też, że teraz nie można zakwestionować bezczynności lub przewlekłości w działaniu regionalnych dyrektorów ochrony środowiska, wnosząc skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania głównego. Organ, który je prowadzi, nie dysponuje bowiem instrumentami prawnymi, za pomocą których mógłby przyspieszyć bieg postępowania uzgodnieniowego, i nie może wydać decyzji, nie czekając na uzgodnienie, bo w ten sposób naruszyłby przepisy ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Zaskarżenie takiej decyzji doprowadziłoby więc do jej uchylenia.

Będzie nowelizacja

Projekt nowelizacji ustawy przygotowuje Ministerstwo Środowiska. Proponuje ono:

w ograniczenie udziału organizacji ekologicznych w postępowaniach w sprawach oceniających, jaki wpływ ma duża inwestycja na środowisko,

w dopuszczanie do udziału w postępowaniu tylko tych organizacji ekologicznych, które działają dłużej - co najmniej od roku, a nie tych powołanych wyłącznie w celu zablokowania konkretnej inwestycji,

w uproszczenie przepisów, aby odwołania od decyzji inwestycyjnych były załatwiane szybko.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.