Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowcy będą organizować dużo mniej przetargów

1 lipca 2018

Zamówienia publiczne

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbarze Kudryckiej udało się przeforsować zmiany, które pozwolą przy pracach badawczych i naukowych nie organizować przetargów aż do kwoty 130 tys. lub 200 tys. euro.

- Rząd stara się uwolnić naukę od nadmiernych procedur. Przyspieszy to realizację badań - powiedziała po wczorajszym posiedzeniu rządu szefowa MNiSW.

Zmiany te budziły spore kontrowersje, jeśli chodzi o zgodność z prawem unijnym. Co prawda dyrektywa klasyczna (2004/18/WE) przewiduje możliwość zwolnienia z obowiązku stosowania przetargów do kwoty 130 tys. euro (administracja centralna) lub nawet 200 tys. euro (inne podmioty). Niemniej jednak obowiązują wówczas ogólne zasady traktatowe, takie jak równe traktowanie, niedyskryminowanie, proporcjonalność i przejrzystość. Dlatego też propozycjom minister Kudryckiej sprzeciwiał się nie tylko Urząd Zamówień Publicznych, lecz także Rządowe Centrum Legislacyjne i Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Zmierzają one do całkowitego wyłączenia z zakresu zastosowania (...) bez jednoczesnego wskazania, w jaki sposób wnioskodawca zamierza zapewnić poszanowanie przestrzegania przez zamawiających podstawowych zasad" - napisał w swojej opinii Artur Nowak-Far, podsekretarz stanu w MSZ.

Łatwiej badaczom...

Ostatecznie stanęło na tym, że reguły gwarantujące przestrzeganie zasad traktatowych zostaną opracowane w innych aktach. W samej ustawie - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.; dalej: p.z.p.) ma się znaleźć zapis zwalniający z rygorów ustawy zamówienia na dostawy i usługi służące realizacji prac badawczych, eksperymentalnych, naukowych i rozwojowych, które nie służą prowadzeniu przez zamawiającego produkcji seryjnej, mającej na celu osiągnięcie rentowności naukowej lub pokryciu kosztów badań lub rozwoju - do progu 130 tys. euro (Polska Akademia Nauk) i 200 tys. euro (uczelnie, instytuty badawcze). Analogiczne zapisy mają znaleźć zastosowanie dla instytucji związanych z kulturą, np. przy organizacji wystaw czy koncertów.

...i artystom

Podniesiono również ogólny próg, do którego nikt nie musi stosować przepisów o zamówieniach. Dzisiaj wynosi on 14 tys. euro, a zgodnie z propozycją ma być podwyższony do 30 tys. euro. Nie wiadomo jednak, czy posłowie nie ustawią go na jeszcze wyższym poziomie, gdyż wielu z nich skłania się ku propozycji posła Adama Szejnfelda, który chciałby zwolnienia do kwoty 50 tys. euro.

Na wcześniejszym etapie projekt zawierał wiele dodatkowych zmian. Nowela miała m.in. wykreślić art. 24 ust. 1 pkt 1 p.z.p., który mówi o wykluczaniu firm widniejących na czarnej liście, oraz pkt 1a tego przepisu, nakazujący eliminację przedsiębiorców, z którymi wcześniej zerwano umowę. Przepisy te od lat budzą spore kontrowersje, zgodność drugiego z nich z prawem unijnym została w grudniu zakwestionowana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dodatkowo miał też zostać na nowo uregulowany sposób weryfikowania realności cen podawanych w ofertach. Ostatecznie jednak propozycje te wypadły z tej nowelizacji. Ma je przeanalizować specjalnie w tym celu powołany zespół, który zadecyduje, czy trafią do projektu kolejnych zmian.

Przyjęto z kolei wiele dodatkowych zmian mających ułatwić życie środowisku naukowemu i kulturalnemu. Przedstawiciele tego pierwszego będą mogli łatwiej stosować tryb zamówienia z wolnej ręki, zaś tego drugiego nie będą musieli żądać potwierdzenia spełniania warunków. Innymi słowy uznany artysta nie będzie musiał udowadniać, że ma wymagane kwalifikacje.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Projekt przyjęty przez rząd

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.