Wyrok w sprawie likwidacji sądów dopiero w środę
Prawo
Po dziewięciu godzinach rozprawy Trybunał Konstytucyjny odroczył wczoraj wydanie wyroku w sprawie przepisu, który upoważnił ministra sprawiedliwości do zniesienia 1 stycznia br. 79 najmniejszych sądów rejonowych. Zlikwidowane jednostki stały się wydziałami zamiejscowymi większych sądów.
TK rozpoznawał wniosek Krajowej Rady Sądownictwa i grupy posłów PSL. Przedstawicielki KRS wskazały, że reorganizacja doprowadziła do powstania wielu problemów.
- Do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 300 odwołań od decyzji ministra sprawiedliwości o przeniesieniu sędziego ze zlikwidowanego sądu na inne miejsce służbowe - wskazywała sędzia Małgorzata Niezgódka-Medek, wiceprzewodnicząca KRS.
- Reforma komplikuje życie ludziom, bowiem utrudnia im dostęp do sądu. W efekcie muszą jechać nawet 100 km do właściwej jednostki - podnosił poseł Piotr Zgorzelski z PSL.
Innego zdania był przedstawiciel Sejmu.
- Minister działał dla dobra państwa, aby sądownictwo było sprawne - przekonywał Jerzy Kozdroń (PO).
Kiedy zaś stwierdził, że zlikwidowane zostały sądy najmniejsze i najsłabsze organizacyjnie, publiczność na sali rozpraw głośno zaprotestowała.
Jednak orzeczenie TK nie będzie miało wpływu na ewentualne przywrócenie sądów. Kiedy bowiem rozporządzenie było wydawane, korzystało z domniemania jego zgodności z konstytucją.
- KRS zakłada, że wyrok przyznający nam rację będzie miał skutek jedynie na przyszłość - wyjaśniła sędzia Katarzyna Gonera.
Dodała, że państwo ma prawo znosić sądy, ale nie w ten sposób. Powinna to być bowiem decyzja parlamentu, a nie ministra.
Sędziowie TK zamknęli rozprawę i odroczyli wydanie wyroku do 27 marca 2013 r.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu