Wielki Brat Gowin zagląda w akta
Od 1 lutego wszelkie akta spraw sądowych będą mogły bez przeszkód trafić na biurka ministerialnych urzędników. Wtedy wejdzie w życie nowe rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie nadzoru administracyjnego nad działalnością sądów powszechnych. Jego par. 20 to wytrych, który otwiera Jarosławowi Gowinowi furtkę do żądania od prezesów sądów apelacyjnych akt każdej sprawy sądowej "w uzasadnionych przypadkach".
Oburzenia nie kryją sędziowie. Przeciw regulacji formułują najcięższe argumenty. Zarzucają, że regulacja narusza niezawisłość sędziowską i jest niekonstytucyjna, bo wykracza poza upoważnienie ustawowe.
Krajowa Rada Sądownictwa cztery razy negatywnie opiniowała projekt. Zastrzeżenia miało także Rządowe Centrum Legislacji (RCL). Ministerstwo twierdzi jednak, że rozporządzenie ma umocowanie w ustawie - Prawo o ustroju sądów powszechnych i stanowi jedynie doprecyzowanie wynikających z niej przepisów.
@RY1@i02/2013/016/i02.2013.016.000000100.802.jpg@RY2@
Piotr Małecki/Forbes/Napo Images/Forum
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu