RPO: Zakaz wędkowania nie rozwiązuje problemu
Gospodarka wodna
Nie można negować powszechnego uprawnienia do korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych - uważa rzecznik praw obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz wystąpiła do ministra rolnictwa o zajęcie stanowiska w sprawie zaprzestania sprzedaży zezwoleń na amatorski połów ryb.
Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej zalecił to swoim podwładnym w związku z krytyczną oceną takich działań przez Najwyższą Izbę Kontroli. Postulowała ona, aby zobowiązać organy administracji publicznej wykonujące prawa właściciela wody do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodach, które nie zostały oddane do użytkowania innym podmiotom. NIK zarzuciła dyrektorom regionalnych zarządów gospodarki wodnej, że zamiast to robić, zarabiają na sprzedaży zezwoleń na amatorski połów ryb w takich akwenach.
Wprowadzenie zakazu sprzedaży w reakcji na kontrolę NIK wzbudziło wątpliwości RPO. Rzecznik obawia się, że prowadzi do zanegowania powszechnego uprawnienia do korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, a więc również prawa do amatorskiego połowu ryb, które przyznaje prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 145 ze zm.).
RPO zgadza się wprawdzie, że w sytuacji gdy dyrektorzy regionalnych zarządów nie prowadzą w administrowanych przez siebie akwenach racjonalnej gospodarki wodnej, to uprawianie w nich amatorskiego połowu ryb może spowodować szkody dla środowiska. Podkreśla jednak, że zakaz wędkowania nie rozwiąże tego problemu.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu