Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Hamulce nie mogą być niesprawne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Pani Anna pojechała na przegląd samochodu w przeddzień końca terminu ważności poprzedniego. Okazało się, że auto ma niesprawne hamulce i trzeba wymienić klocki. Dostała zaświadczenie ze stacji diagnostycznej, że na przeglądzie zakwestionowano hamulce, ale że pojazd może się poruszać z prędkością 50 km/h, więc pojechała wprost do warsztatu. Naprawa skończyła się w sobotę. - Chciałam od razu wrócić na przegląd, ale mechanik powiedział, żebym wcześniej pojeździła trochę samochodem, bo hamulce muszą się ułożyć. Odłożyłam więc przegląd do poniedziałku, ale w tym czasie, układając hamulce, trafiłam na rutynową kontrolę, podczas której policjanci zabrali mi dowód rejestracyjny, twierdząc, że jest nieważny, bo nie ma przeglądu. - Po co mi zatem był dokument, który pozwalał jeździć z prędkością do 50 km/h? - pyta zdumiona czytelniczka. Policjanci twierdzili, że liczy się tylko stempel w dowodzie. Czy mieli rację?

Niestety, tak. Wpisana do dowodu rejestracyjnego data ważności przeglądu technicznego jest datą graniczną i obowiązującą. Jeżeli policjant skontroluje kierowcę po upływie tego terminu, ma prawo, a nawet obowiązek zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu i przekazać go do wydziału komunikacji w powiecie, w którym samochód został zarejestrowany. Istnieje co prawda przepis, że jeśli diagnosta stwierdzi w pojeździe usterkę (usterki), to w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym określa termin zezwalający na używanie pojazdu przez czas nieprzekraczający 7 dni i warunki jego używania wynikające z negatywnego rezultatu badania. Mogą to być ograniczenia dotyczące przewozu pasażerów, ładunków, ciągnięcia przyczepy lub jazdy w warunkach niedostatecznej widoczności. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w której zakwestionowano hamulce. Diagnosta, który stwierdzi niesprawność układu hamulcowego, powinien zatrzymać dowód rejestracyjny, a właściciel musi odwieźć auto do warsztatu na lawecie. Niewykluczone zatem, że diagnosta popełnił błąd, wydając dokument, w którym zapisane było pozwolenie na używanie samochodu z niesprawnymi hamulcami.

Jedynym sposobem na uniknięcie tego typu kłopotów w przyszłości jest zgłaszanie się na badanie techniczne nie w ostatnim dniu, a na tydzień, dwa przed upływem ważności poprzedniego. Zyskamy czas na spokojną naprawę wszelkich usterek, a dowód rejestracyjny pozostanie ważny.

@RY1@i02/2014/167/i02.2014.167.00700040d.101.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Małgorzata Raczkowska

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 132 ust. 2, 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm.).

Par. 6 ust. 5 rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz.U. z 2012 r. poz. 996 oraz z 2013 r. poz. 1675).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.