Premier nie będzie informował o rozpatrzonych petycjach
Uprawnienia
Celem projektu ustawy jest zagwarantowanie obywatelom prawa do petycji i wzmocnienie tą drogą społeczeństwa obywatelskiego w Polsce - tak o senackiej inicjatywie mówił wczoraj w Sejmie poseł sprawozdawca Marek Wojtkowski z PO. Projekt ustawy o petycjach wrócił po drugim czytaniu do komisji, która błyskawicznie zajmie się poprawką Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAiC). Głosowanie nad całością zaplanowano w Sejmie na czwartek.
Senacki projekt realizuje obowiązek wynikający z art. 63 konstytucji. Zgodnie z nim każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym lub własnym do organów władzy publicznej. Szczegółowy tryb powinien być ustanowiony na poziomie ustaw. Tymczasem kodeks postępowania administracyjnego koncentruje się na skargach i wnioskach, a petycje reguluje bardzo ogólnie.
Proponowane rozwiązania wzorowane są na procedurze stosowanej do petycji kierowanych do Parlamentu Europejskiego. Zgodnie z projektem jej przedmiotem może być żądanie ustanowienia lub zmiany przepisów prawa, podjęcia decyzji lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego.
Petycję można będzie złożyć na piśmie lub przesłać drogą elektroniczną do organu władzy państwowej lub samorządowego albo organizacji społecznej, która wykonuje zadania z zakresu administracji publicznej. Każdy z adresatów będzie miał obowiązek umieścić w internecie informację o jej wniesieniu, a następnie rozpatrzyć ją w terminie nie dłuższym niż 3 miesiące od dnia jej złożenia. Organ nie może się uchylić od udzielenia odpowiedzi obywatelowi lub zainteresowanej firmie (ryzykuje bowiem skargę na bezczynność).
Autorzy projektu zamierzali też zobligować premiera do corocznego informowania Sejmu i Senatu o petycjach rozpatrzonych przez ministrów. MAiC w zgłoszonej poprawce proponuje jednak, by usunąć ten przepis, pozostawiając obowiązek informowania na poziomie ministerstw.
- W naszej ocenie proponowana ustawa jest w pełni uzasadniona i zasługuje na aprobatę. Należy jednak rozważyć skrócenie terminu na rozpoznanie petycji. Zbyt długi okres oczekiwania może doprowadzić do zdezaktualizowania się problemu będącego jej przedmiotem - uważa Danuta Przywara, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Projekt zawiera też przepis, zgodnie z którym zakończenie kadencji Sejmu nie będzie miało wpływu na los projektu ustawy przygotowywanego w wyniku rozpatrzenia petycji. Prace nad nim będą kontynuowane w nowej kadencji.
Michał Kuc
Projekt po II czytaniu w Sejmie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu