Dziennik Gazeta Prawana logo

Protokół pomiaru poziomu hałasu to dokument urzędowy

14 maja 2014

Regulacja art. 115a ustawy 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 25, poz. 150 z późn. zm.) stanowi odstępstwo od zasad przyjętych w k.p.a., przewiduje bowiem możliwość wydania przez organ ochrony środowiska decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu. Są one dokonywane przed wszczęciem postępowania administracyjnego.

Wojewódzki inspektorat ochrony środowiska (WIOŚ) poinformował starostę, że w związku ze skargą M. i J. S. dotyczącą uciążliwości spowodowanej hałasem przez funkcjonującą stację paliw przeprowadzono w niej kontrolę. W załączeniu przekazany został raport z pomiarów hałasu. Starosta zawiadomił strony o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu poza terenem stacji paliw.

Starosta wydał decyzję. Zobowiązał spółkę, będącą właścicielem stacji paliw, do zastosowania rozwiązań ograniczających emisję hałasu. Zobowiązał ją też do przedłożenia mu informacji o podjętych działaniach. Od tej decyzji spółka wniosła odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego. Kolegium utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Spółka zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten uznał ją za bezzasadną. Wyrok WSA został zaskarżony do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA oddalił skargę kasacyjną.

Zdaniem NSA brak jest w sprawie podstaw do podważenia sposobu wykonania pomiarów bądź samych ich wyników. Protokół pomiaru hałasu sporządzony przez WIOŚ jest dokumentem urzędowym. Mówi o tym art. 76 par. 1 k.p.a. Korzysta on więc z domniemania prawdziwości oraz zgodności z prawdą oświadczenia organu, od którego dokument pochodzi. To ostatnie domniemanie może być obalone jedynie przez przeprowadzenie dowodu przeciwko jego treści. Tymczasem w aktach brak jest dowodów potwierdzających, że strona skarżąca skorzystała z możliwości zakwestionowania treści protokołu. Zdaniem NSA błędny jest zarzut, że spółka nie powinna być adresatem decyzji starosty. Zakład, o którym mowa w art. 115a ust. 1 i 3 prawa ochrony środowiska, to jedna lub kilka instalacji wraz z terenem, do którego prowadzący instalacje posiada tytuł prawny. W ich skład wchodzą też znajdujące się na nim urządzenia. Z treści tej regulacji wynika, że adresatem decyzji może być jedynie zakład, który generuje przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu. Ustalany jest on "dla danego zakładu". Znalezienie adresata emitenta hałasu nie powinno rodzić wątpliwości, bo obowiązek przestrzegania wymagań w zakresie dopuszczalnej emisji hałasu ma charakter publicznoprawny. Jako taki kierowany jest do podmiotu, który w ramach swojej działalności go wytwarza. Jak wynika z akt sprawy, prowadzącym instalację stacji paliw jest spółka, która posiada, wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej, tytuł prawny. Jest nim umowa dzierżawy. Prawidłowo więc zaskarżona decyzja została skierowana do spółki. To ona, jako prowadząca przedmiotową stację, ma obowiązek podejmować działania zmierzające do ochrony terenów sąsiednich przed hałasem.

z 14 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2539/12

Opracował Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.