Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Przy odwołaniu trzeba dochować terminów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dokonanie oceny zaskarżonego postanowienia nie może opierać się na nowych, podnoszonych dopiero w skardze twierdzeniach. Jeśli nie były znane dotychczas organowi, a dodatkowo mogły zostać wzięte pod uwagę, musiały zostać zgłoszone na etapie rozpoznawania wniosku o przywrócenie terminu. Sąd administracyjny pełni w takiej sytuacji jedynie funkcję kontrolną. Nie jest kolejnym merytorycznym podmiotem, badającym ten sam wniosek.

Prezydent miasta decyzją z 5 maja 2013 r. uchylił swoje wcześniejsze rozstrzygnięcie. Na jego mocy przyznano B.H. dodatek mieszkaniowy i odmówiono jego przyznania na kolejny okres. Decyzja ta skutecznie została doręczona adresatce 12 maja 2013 r. B.H. 14 lipca 2013 r. wniosła odwołanie od tej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności. W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu podkreślono, że wnioskodawczyni choruje na przewlekłą białaczkę szpikową. Jej objawy nasiliły się szczególnie od kwietnia 2013 roku. Pozostawała ona pod stałą opieką lekarską, która była niezbędna w czasie silnego osłabienia i spadku wydolności fizycznej. Właściwie nie mogła samodzielnie, na co dzień funkcjonować. Samorządowe kolegium odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uznając, że wniosek został złożony po upływie siedmiodniowego terminu, o którym mowa w art. 58 par. 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 267, dalej k.p.a.) Zgodnie z tym artykułem prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. B.H. wniosła skargę do WSA w Gliwicach. Ten ją oddalił.

Stwierdził, że skarżąca 1 lipca 2013 r. dokonała szeregu czynności, które świadczyły o możliwości samodzielnego, świadomego działania. Przeprowadziła rozmowę z radcą prawnym. Przekazała mu też wstępne informacje o swojej sprawie i umówiła wizytę w kancelarii. Opisane czynności, jak twierdził sąd, świadczyły o rozpoczęciu przez skarżącą działań zmierzających do zaskarżenia decyzji. Potwierdzały to także obiektywne okoliczności. 1 lipca 2013 r. stan zdrowia skarżącej nie stanowił już przeszkody w realizacji prawa do odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Wyrok ten B.H. zaskarżyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uznał skargę kasacyjną za bezzasadną.

Wojewódzki sąd administracyjny zasadnie przyjął, że dokonana przez kolegium ocena wniosku, pod kątem spełniania wymogu, o którym mowa w art. 58 par. 2 k.p.a., była prawidłowa. Wskazywanie we wniosku przez samą stronę okoliczności uzasadniało twierdzenie o niedochowaniu przez nią powyższego terminu. Sama, w złożonym przez siebie piśmie, zasygnalizowała, od kiedy podjęła działania zmierzające do wzruszenia decyzji wydanej przez prezydenta miasta. Nie można w związku z tym zarzucić sądowi pierwszej instancji, że nie zakwestionował prawidłowości dokonanej przez kolegium oceny materiału dowodowego w powyższym zakresie. Skoro stwierdzenie uchybienia terminu wynikało z samego oświadczenia strony, a brak było przy tym uzasadnionych podstaw, to sąd mógł powziąć wątpliwości co do jego wiarygodności.

z 30 marca 2014 r., sygn. akt I OSK 549/14

Opracował Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.