Dziennik Gazeta Prawana logo

Odszkodowanie musi być zgodne z prawem

1 lipca 2018

Brak biegłych na rozprawie nie ma wpływu na wysokość odszkodowania ustalonego w decyzji o wywłaszczeniu.

Prezydent miasta decyzją z 15 maja 1980 r. orzekł o wywłaszczeniu nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Pismem z 4 kwietnia 2009 r. J.G. i W.N. wniosły o stwierdzenie nieważności tej decyzji. Wskazały, że przyznane nią odszkodowanie było za niskie. Ponadto nie były poinformowane o terminie przeprowadzonej rozprawy administracyjnej oraz nie brały w niej udziału. Następnie sprecyzowały swój wniosek. Wskazały, że żądają stwierdzenia nieważności decyzji prezydenta miasta w części dotyczącej ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Wojewoda odmówił stwierdzenia nieważności. W uzasadnieniu stwierdził, że określone w zaskarżonej decyzji odszkodowanie ustalone zostało w oparciu o sporządzony w sprawie, przez biegłego rzeczoznawcę, operat szacunkowy.

Od decyzji wojewody J.G. i W.N. złożyły odwołanie do organu wyższego stopnia. Zarzuciły, że biegli sporządzili swoje opinie na zlecenie wnioskodawcy wywłaszczenia, nie zaś na zlecenie organu wywłaszczeniowego. Minister infrastruktury utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Nie zgadzając się z rozstrzygnięciem organu, J. G. i W. N. wniosły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Ten oddalił skargę. Uznał, że odszkodowanie zostało ustalone w sposób prawidłowy. W postępowaniu wywłaszczeniowym spełniono wymóg sporządzenia opinii szacunkowych dokonanych przez niezależnych biegłych.

Przeprowadzono też rozprawę administracyjną. WSA podkreślił, że instytucja stwierdzenia nieważności nie ma na celu usuwania wad postępowania administracyjnego. Służy jedynie usuwaniu z obrotu prawnego wadliwego rozstrzygnięcia. Sąd wskazał też, że dla oceny, czy decyzję wywłaszczeniowo-odszkodowawczą wydano z rażącym naruszeniem prawa nie można pominąć pewnych okoliczności. Ważne jest, czy niezależnie od oczywistych uchybień organu wywłaszczeniowego, orzeczona wysokość odszkodowania odpowiadała prawu. Skargi kasacyjnej J.G. i W.N. nie uwzględnił także NSA.

Niewątpliwie nieobecność biegłych na rozprawie wywłaszczeniowej stanowi naruszenie art. 22 ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U. z 1958 r. nr 17, poz. 70) obowiązującej w momencie wywłaszczenia. Jednak naruszenie takie trzeba rozważyć w kontekście całości postępowania w danej sprawie. Należy wobec tego ustalić, czy stwierdzone uchybienie miało wpływ na wysokość odszkodowania. Trzeba też ocenić funkcję, jaką pełnią przepisy art. 21 i 22 ustawy w regulacji dotyczącej wywłaszczania nieruchomości. Z powołanych artykułów wynika obowiązek przeprowadzenia rozprawy administracyjnej i niewykonanie tego obowiązku niewątpliwie stanowiłoby rażące naruszenie prawa. Jednak w rozpoznawanej sprawie rozprawa administracyjna odbyła się 12 marca 1980 r. z udziałem właścicieli nieruchomości. Oni nie domagali się obecności biegłych, ani też nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń co do wysokości odszkodowania. Artykuł 21 ust. 1 ustawy stanowił, że organ wydaje decyzję dotyczącą wywłaszczenia po przeprowadzeniu rozprawy. Z treści art. 21-23 ustawy można wywieść wniosek, że tylko brak rozprawy stanowi rażące naruszenie prawa. Nie można zatem mówić, pomimo naruszenia art. 22 ustawy, że decyzja prezydenta miasta z 15 maja 1980 r. rażąco naruszała prawo. Decyzje organów administracji odmawiające stwierdzenia jej nieważności są zatem zasadne.

z 12 marca 2014 r., sygn. akt I OSK 1981/12

Opracował Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.