ZUS nie może się powoływać na niedyskryminację
Świadczenia
Artykuł 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.) nakazuje równe traktowanie wszystkich ubezpieczonych bez względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, stan cywilny oraz stan rodzinny. Tak więc ZUS przy obliczaniu wysokości składek i wypłacie świadczeń nie może nikogo dyskryminować.
Organ rentowy powołuje się na równe traktowanie stron, gdy chce zakwestionować podstawę wymiaru składek lub ich wysokość jako zmierzające do wyłudzenia świadczenia. Na przykład w sytuacji gdy pracownik po latach niskich zarobków otrzymał dużą podwyżkę, po czym zachorował albo wystąpił o zasiłek macierzyński. Praktykę tę zaakceptował Sąd Najwyższy w wyroku z 15 grudnia 2009 r. (sygn. akt II UK 138/09). Stwierdził w nim, że reguły równości i niedyskryminowania stron stosunku ubezpieczeniowego mogą być powoływane jako zasady współżycia społecznego w ocenie nieważności umowy o pracę, która jest wskazywana jako tytuł obowiązkowego podlegania ubezpieczeniom społecznym.
Wyrok ten należy jednak przyjąć jako odstępstwo od reguły. Tym bardziej że eksperci są w ocenie problemu jednomyślni.
- ZUS nie może powoływać się na zasadę niedyskryminacji. W przypadku stosowania prawa w sposób niesprawiedliwy do dyspozycji są sądy powszechne, Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny - mówi prof. Inetta Jędrasik-Jankowska, kierownik Katedry Prawa Ubezpieczeń Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że rolą organu rentowego nie jest ingerowanie w wysokość wynagrodzenia lub stwierdzanie pozorności umowy o pracę. Od tego jest Państwowa Inspekcja Pracy.
- Zakład nie jest adresatem tego przepisu. Są nimi ubezpieczeni - potwierdza radca prawny Przemysław Stobiński, specjalista od ubezpieczeń społecznych w kancelarii Cameron McKenna. - ZUS nie ma więc prawa do swobodnego uznania, gdyż działa na podstawie bezwzględnie obowiązujących przepisów. A te obligują go wyłącznie do administrowania systemem ubezpieczeń - dodaje.
Zakład, podważając umowę o pracę, ma do dyspozycji kodeks cywilny, a w nim np. art. 58 par. 1, który nakazuje uznać umowę za nieważną, jeżeli zmierza ona do obejścia prawa.
Zakład, podważając umowę o pracę, może wykorzystać przepisy kodeksu cywilnego
Michał Kuc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu