Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Kandydaci na włodarzy popełniają falstart. Cel - obejść limit wydatków

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Agitacja wyborcza przed zarządzeniem wyborów jest niedozwolona. Nie ma jednak sankcji za naruszenie tego zakazu

Jeszcze się nie odbyły wybory do Parlamentu Europejskiego a już pojawiły się billboardy jednego z kandydatów na prezydenta Warszawy. Nie po raz pierwszy mamy do czynienia z falstartem wyborczym, czyli rozpoczęciem oficjalnej kampanii wyborczej przed jej ogłoszeniem. Taki proceder praktykowany jest przed każdym rodzajem głosowania. Za każdym razem jest to samo tłumaczenie - to dozwolona kampania informacyjna.

- Kampania wyborcza rozpoczyna się dopiero z dniem ogłoszenia rozporządzenia prezesa Rady Ministrów o zarządzeniu wyborów i ulega zakończeniu przed dniem głosowania. Wcześniejsza kampania informacyjna nie jest bezprawna. Służy ona jednak obchodzeniu ograniczeń w zakresie limitu wydatków, które można ponieść w związku z danymi wyborami. Nie jest to jednak działanie fair play - wyjaśnia prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

Problemem jest jednak zdefiniowanie, w którym miejscu przebiega granica między działalnością informacyjną i promocyjną partii a niedozwoloną agitacją przed rozpoczęciem wyborów. W tej kwestii wielokrotnie wypowiadała się Państwowa Komisja Wyborcza. Szczególnie ważne jest stanowisko PKW z 18 lipca 2011 r. w sprawie kampanii informacyjnej prowadzonej przez partie polityczne i osoby pełniące funkcje publiczne przed zarządzeniem wyborczym (znak ZPOW-557-1/11, www.pkw.gov.pl). Zdaniem PKW podejmowanie przez podmioty, które zmierzają uczestniczyć w zbliżających się, lecz jeszcze niezarządzonych wyborach, takich działań, które noszą cechy kampanii wyborczej, jest niezgodne z prawem wyborczym. Powinny się one, przed zarządzeniem wyborów, powstrzymać od takich działań zważywszy też na fakt, że wyłączność na prowadzenie kampanii wyborczej mają komitety wyborcze, które zgłosiły listy kandydatów. To natomiast jest możliwe dopiero po zarządzeniu wyborów. W ocenie PKW wcześniejsze działania naruszają zasadę równości kandydatów i komitetów wyborczych, są sprzeczne z zasadami dobrze pojmowanej kultury politycznej i są powszechnie odbierane jako obejście prawa nie tylko przez osoby fizyczne promujące się w ten sposób, ale także przez organizacje polityczne, z którymi osoby te są formalnie związane (uchwała PKW z 2 lipca 2012 r. w sprawie sprawozdania finansowego Komitetu Wyborczego Platforma Obywatelska RP).

- Zapobieżenie obchodzeniu w podobny sposób zasad prowadzenia i finansowania kampanii wyborczej wymaga ustawowego uregulowania sposobu prowadzenia tzw. prekampanii wyborczej i jej skutków dla gospodarki finansowej komitetów wyborczych - twierdzi PKW.

Bez podjęcia stosownej decyzji przez ustawodawcę podmioty uczestniczące w procesie wyborczym będą mogły bez narażania się na jakiekolwiek sankcje korzystać z takich działań kandydatów umieszczanych następnie na listach komitetów wyborczych - podsumowuje PKW.

Leszek Jaworski

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.