Sąd Najwyższy: Gowin się pomylił
Prawo
Minister sprawiedliwości nie mógł, przenosząc sędziów z 79 zlikwidowanych jednostek, wyręczać się swoimi zastępcami - tak uznał wczoraj Sąd Najwyższy w pełnym składzie. To jednak nie oznacza, że orzeczenia wydane przez "pogowinowskich" sędziów są nieważne. Wykładnia wiąże dopiero na przyszłość.
- Akceptujemy to, co się stało, bierzemy pod uwagę skutki naszych decyzji - mówił prof. Piotr Hofmański, rzecznik prasowy SN. Gdyby w uchwale nie zaznaczono, że wywołuje skutki na przyszłość, to do kosza musiałoby trafić milion orzeczeń wydanych przez sędziów wadliwie przeniesionych. Sędziowie, którzy powstrzymali się od orzekania z powodu wadliwości przeniesienia, nie są jednak pewni, czy mogą wrócić na sale sądowe
@RY1@i02/2014/019/i02.2014.019.00000010i.802.jpg@RY2@
Witold Rozbicki/Reporter
Jarosław Gowin
B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu