Za przynależność do izby budowlańcy zapłacą więcej
Korporacje
Podział członków między Izbą Architektów a Polską Izbą Inżynierów Budownictwa jest dziś czytelny. Do pierwszej z nich należą osoby legitymujące się uprawnieniami budowlanymi do projektowania w specjalności architektonicznej bez ograniczeń. Do drugiej te posiadające uprawnienia w pozostałych specjalnościach w tym legitymujące się uprawnieniami w specjalności architektonicznej do projektowania i kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie oraz osoby z uprawnieniami do kierowania robotami w specjalności architektonicznej bez ograniczeń.
Teraz ten podział, w wyniku zmian zaproponowanych w ustawie deregulacyjnej, zostanie rozmyty - twierdzi Polska Izba Inżynierów Budownictwa (PIIB). W wersji uchwalonej przez komisję nadzwyczajną ds. ograniczania biurokracji do Izby Architektów należeć będą wszyscy (architekci i inżynierowie) posiadający uprawnienia w specjalności architektonicznej. Do PIIB zaś osoby z uprawnieniami we wszystkich specjalnościach i zakresach oprócz architektonicznej.
Jaki będzie tego efekt? Zdaniem Andrzeja Rocha Dobruckiego, prezesa PIIB, około 50 tys. osób będzie zmuszonych do podwójnego członkostwa - a tym samym do opłacania składek w obu izbach. To daje kwotę 1200 złotych na rok.
Dobrucki obawia się również chaosu, jaki nastąpi w wyniku zmian. - Obecnie funkcjonuje utrwalony od 10 lat, jasny i czytelny podział zasad członkostwa w izbach samorządu zawodowego. Natomiast po wprowadzeniu zmian, z uwagi na różnorodność wydawanych decyzji, powstaną wątpliwości co do właściwego członkostwa w izbie - podnosi.
I przypomina, że brak przynależności do właściwego samorządu grozi m.in. pociągnięciem do odpowiedzialności zawodowej i karnej.
To niejedyne uwagi, jakie do zmian zaproponowanych w projekcie drugiej ustawy deregulacyjnej przedstawia PIIB. Jej zdaniem nie powinno się m.in. wprowadzać możliwości zwalniania z egzaminu na uprawnienia budowlane wyłącznie na podstawie ukończenia odpowiednich studiów technicznych, odbytych na uczelni mającej podpisaną umowę z samorządem zawodowym. Sprzeciw budzi również zapis, który bez konsultacji społecznych i przy zdecydowanym sprzeciwie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju wprowadza możliwość ubiegania się o uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie w wykonawstwie przez osoby z dyplomem mistrza w odpowiednim zawodzie budowlanym.
Anna Krzyżanowska
Projekt w komisji po I czytaniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu