Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Średnim kotłowniom grożą kary

15 listopada 2017
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nadchodzą trudne czasy dla starostw i dla średnich kotłowni ogrzewających osiedla mieszkaniowe. Wszystko za sprawą wchodzącej 27 listopada w życie nowelizacji prawa ochrony środowiska

Kolejne unijne przepisy wprowadzone do ustawy z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska być może w przyszłości ograniczą nieco smog, ale na pewno utrudnią życie zarówno prowadzącym osiedlowe kotłownie, czyli tzw. średnie obiekty energetycznego spalania, jak i starostwom. Zmiany okazały się konieczne ze względu na obowiązek wdrożenia unijnej dyrektywy 2015/2193 z 25 listopada 2015 r. w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza ze średnich obiektów energetycznego spalania. Chodzi generalnie o takie obiekty, których tzw. nominalna moc cieplna jest równa lub większa niż 1 MW i mniejsza niż 50 MW.

Obowiązkowa rejestracja

Średnie źródła spalania już dzisiaj wymagają uzyskania pozwoleń środowiskowych lub zgłoszenia. Granicą dla rejestracji jest 5 MW dla pieców węglowych, 10 MW na paliwa ciekłe i 15 MW dla gazowych. Natomiast mniejsze, a wśród nich mogą być i takie, które ogrzewają np. po kilkaset mieszkań, choć do tej pory wymagały zgłoszenia, to nie musiały być rejestrowane przez organ.- Rejestracja wiąże się z wydaniem decyzji administracyjnej - tłumaczy Joanna Wilczyńska, ekspert opolskiej spółki Atmoterm SA zajmującej się doradztwem w ochronie środowiska. - W niej zaś określone są parametry, czyli warunki i wielkości emisji z danego źródła. Do tej pory takie decyzje mogły, ale nie musiały być jednak wydawane - dodaje.

Brak rejestracji powodował, że wojewódzkie inspekcje ochrony środowiska nie miały w praktyce jak karać operatorów tych kotłów. Po wejściu w życie nowych przepisów będzie to się powoli zmieniać. Źródła ciepła, które będą oddawane do użytku po 27 listopada, będą od razu podlegały rejestracji. Te zaś, które już funkcjonują, będą rejestrowane stopniowo. Tu warto zaznaczyć, że nowe przepisy jednoznacznie wskazują, iż obowiązkowi podlegają także kotłownie o mocy równej 1 MW, co do tej pory nie było jasne. Starosta (a w niektórych przypadkach marszałek województwa lub regionalny dyrektor ochrony środowiska) będzie miał obowiązek wydać decyzje do końca 2024 r. dla kotłowni o mocy 5 i więcej MW, a do końca 2029 r. dla mniejszych. Ale nie ma zakazu, żeby decyzja została wydana wcześniej. Może się więc zdarzyć, że nawet stara kotłownia otrzyma ją szybko, a wtedy każde odstępstwo od warunków rejestracji będzie już zagrożone karą.

Dane do KOBIZE

Na tym obowiązki operatorów się nie kończą. Będą oni musieli przechowywać odpowiednie informacje i dokumenty dotyczące źródła emisji przez 6 lat. Poinformują także starostę o eksploatacji lub zamiarze eksploatacji źródła. Nowo rejestrowane kotłownie lub te, które zostały istotnie zmienione (co znaczy, że wzrosła ich emisja), będą też musiały przeprowadzać pomiary emisji. Zrobią to po raz pierwszy w ciągu czterech miesięcy od uzyskania rejestracji obiektu lub od daty rozpoczęcia eksploatacji.

Z kolei do obowiązków starostów należeć będzie nie tylko wydawanie decyzji. W ciągu 2 lat (do 27 listopada 2019 r.) będą musieli przekazać dane zgłoszonych im źródeł do Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE). Przy czym w przypadku braku takich informacji urzędnicy o ich przekazanie zwrócą się do operatorów, którzy na ich przesłanie będą mieli 14 dni. O jakie konkretnie dane chodzi - mówi znowelizowany art. 152 p.o.ś. Zgodnie z nim będą to m.in.: kod PKD, rodzaj i przewidywany udział procentowy spalanych paliw, przewidywany czas użytkowania czy potwierdzenie eksploatacji urządzeń ograniczających emisję.

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.