Woda dla firm na wagę złota. A system opłat wciąż mętny
Eksperci obawiają się, czy Wody Polskie zdążą na czas naliczyć nowe opłaty za korzystanie z wód. Muszą to uczynić w pierwszym kwartale przyszłego roku. A wciąż nie ma jeszcze odpowiedniego rozporządzenia. Nie wiadomo też, jak w pierwszych latach mierzona będzie wielkość poboru, która ma być podstawą naliczeń dokonywanych przez nowego gospodarza wód
Nowe zasady płatności za usługi wodne niepokoją przedsiębiorców
Zdaniem przepytywanych przez nas ekspertów wiele małych i średnich firm wciąż nie jest świadomych zmian, jakie niesie ustawa z 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne. Tymczasem muszą przygotować się do zmian nie tylko w sposobie wnoszenia opłat, ale również ich naliczania.
Jedna opłata, w dwóch częściach
Łukasz Ciszewski, radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp.k. wyjaśnia, że nowe opłaty będą ukształtowane w zupełnie inny sposób niż dziś. Dla przykładu ustawa przewiduje podział należności wnoszonej na rzecz Wód Polskich (w tym za pobór wód i odprowadzanie ścieków) na część stałą i zmienną. - Przy czym część stała w aktualnym stanie prawnym nie ma odpowiednika, zatem będzie zupełnie nowym rodzajem kosztu dla podmiotów korzystających z usług wodnych - zauważa mecenas (piszemy o tym szczegółowo w dalszej części).
Na wariackich papierach
Eksperci uważają za mało realne, że Wody Polskie zdążą dostarczyć informacje o opłacie zmiennej w pierwszym kwartale przyszłego roku, tak jak to przewiduje ustawa. Ponieważ wysokość opłat za korzystanie z usług wodnych będzie zależeć od ilości rzeczywiście pobranej wody czy odprowadzonych ścieków, przedsiębiorcy mają zostać wyposażeni przez Wody Polskie w urządzenia pomiarowe. Obowiązek stosowania urządzeń powstanie jednak dopiero 31 grudnia 2020 r.
- Do tego czasu ustalenie wysokości opłaty następować będzie na podstawie określonego w pozwoleniu celu i zakresu korzystania z wód, pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli gospodarowania wodami lub ustaleń z przeglądów pozwoleń wodnoprawnych oraz pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli pozwoleń zintegrowanych - wyjaśnia mec. Martyna Robakowska z praktyki ochrony środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
Zdaniem Marcina Jamrozika, radcy prawnego i wspólnika w kancelarii prawnej Polowiec i Wspólnicy, w tej sytuacji terminy zawarte w ustawie - Prawo wodne, są niemożliwe do spełnienia. - Obecnie pracownicy urzędów marszałkowskich są na etapie przygotowywania raportów dotyczących dotychczasowych działań w zakresie kontroli nad przedsiębiorstwami wykorzystującymi w dużym stopniu usługi wodne oraz własne zasoby. Wkrótce pracownicy tych urzędów mają być zatrudnieni bezpośrednio przez spółkę Wody Polskie. Na pewno na początku przyszłego roku czeka nas wielki chaos i galimatias. Bo organizacja urzędów wygląda fatalnie, terminy naliczenia pierwszych opłat są napięte, a czasu jest bardzo mało - uważa mec. Marcin Jamrozik.
Dodaje, że wciąż nie wiadomo, w jaki sposób Wody Polskie będą wybierały firmy do kontroli i jak ta kontrola będzie przebiegać. Radzi, by podczas ich przeprowadzania uważnie sprawdzać poczynania urzędnika, ponieważ na podstawie stwierdzonych uchybień łatwiej będzie zgłaszać reklamację wobec źle naliczonej opłaty. Mecenas Jamrozik nie wyklucza przy tym, że do wielu przedsiębiorców kontrole trafią z dużym opóźnieniem (np. po drugim kwartale 2018 r.) albo wcale.
- Biorę pod uwagę i takie rozwiązanie, że WP wystąpią pisemnie do przedsiębiorców o przesłanie oświadczenia dotyczącego zużycia wody i na tej podstawie naliczą pierwsze opłaty - uważa ekspert.
Przedsiębiorcy odczują również finansowe skutki wodnej rewolucji. O ile wzrosną opłaty? Mecenas Łukasz Ciszewski wskazuje, że ocena tego będzie możliwa dopiero po wydaniu rozporządzenia, które określi ostateczną wysokość stawek za usługi wodne. Minister Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, poinformował niedawno, iż rozporządzenia należy spodziewać się w listopadzie br.
Koszty pośrednie
Zmiany w systemie poboru opłat uderzą w szerszy krąg przedsiębiorców niż tylko korzystający z wód publicznych. Nowe opłaty dotkną również przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne, które z pewnością podwyższą ceny wody dla odbiorców. - Zasadniczo można się spodziewać, iż koszty przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych ulegną zwiększeniu, co będzie konsekwencją przede wszystkim wprowadzenia opłaty za usługi wodne oraz nałożeniem na gminę, a w konsekwencji przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne, dodatkowych obowiązków - ocenia prof. Bartosz Rakoczy z Kancelarii Radców Prawnych Bartosz Rakoczy i Krzysztof Bukowski.
- Należy również mieć na uwadze, że skala podwyżek, które ewentualnie zastosują przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne, będzie uzależniona nie tylko od uwarunkowań prawnych (art. 558 prawa wodnego wręcz zakazuje zmiany taryf w latach 2018-2019 ze względu na wprowadzenie nowych opłat za usługi wodne), ale również, czego nie ma co ukrywać, od rachub politycznych przed wyborami samorządowymi 2018 r. - dodaje mec. Łukasz Ciszewski.
RAMKA 1
Koniec zwolnień, bo UE nie pozwala
Obecnie z opłat za korzystanie z wody zwolnione są m.in. firmy pobierające ją na potrzeby przerzutów wody lub na potrzeby energetyki wodnej (jeśli zakład zwraca taką samą ilość wody co najmniej nie gorszej jakości). Ustawowe zwolnienie dotyczy również poboru wód na potrzeby funkcjonowania pomp cieplnych oraz geotermii wykorzystujących energię wody podziemnej, pod warunkiem zwrotu do wód podziemnych takiej samej ilości wody co najmniej nie gorszej jakości. Od początku 2018 r. te zwolnienia przestaną obowiązywać. Jak informuje zespół komunikacji medialnej Ministerstwa Środowiska, na konieczność zniesienia przedmiotowych zwolnień z opłat za pobór wody zwracała uwagę Komisja Europejska (przede wszystkim w postanowieniach Ramowej Dyrektywy Wodnej).
Skąd to całe zamieszanie
Zespół komunikacji medialnej MŚ informuje nas, że wdrożenie nowego prawa wodnego jest wymogiem narzuconym przez unijne przepisy. Jest także niezbędne do uruchomienia środków z Unii Europejskiej przeznaczonych na gospodarkę wodną i regionalne programy operacyjne dla województw. Mowa o ok. 3,5 mld euro, czyli blisko 15 mld zł. Dzięki wdrożeniu ustawy Polska ma uniknąć ewentualnych kar ze strony UE. Ponadto pozyskane z opłat środki sfinansują działania, które poprawią stan wód, zmniejszą ryzyko powodziowe i poprawią retencję w skali kraju, co będzie szczególnie istotne podczas okresów susz i powodzi.
ok. 225 tys. podmiotów posiada pozwolenia wodnoprawne, od 1 stycznia będą zobowiązani do ponoszenia nowych opłat za usługi wodne
Marcin Jamrozik dodaje, że w uzasadnieniu do projektu wprost wskazano, iż przyczyną zmian jest między innymi to, że ceny wody w Polsce dla odbiorców (głównie dla przemysłu) nie zachęcają do zrównoważonego gospodarowania nią, a ich utrzymanie staje się coraz bardziej kosztowne dla państwa.
OPINIE EKSPERTÓW
Nowelizacja prawa jest niewykluczona
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.802.jpg@RY2@
Marek Jakubiak poseł Kukiz'15, właściciel browaru Ciechan
Ustawa - Prawo wodne jest mało klarowna, stanowi przykład pośpiesznej implementacji prawa unijnego. Jej przepisy są przez to niejasne i niepokoją przede wszystkim drobnych przedsiębiorców. Moim zdaniem to zwłaszcza oni ucierpią najbardziej, wcale nie duże koncerny. Bo przykładowo w mojej fabryce na wytworzenie w sposób tradycyjny 1 litra piwa potrzeba aż 11 litrów wody, podczas gdy duże koncerny, wykorzystujące bardzo zaawansowane technologie, potrzebują zaledwie 3 litrów. To kolosalna różnica i wskazywałem ten problem jeszcze na etapie projektowania nowego prawa, co jednak nie zostało wzięte pod uwagę. Nie wykluczam jednak, że będę aktywnie działał w kierunku zgłaszania poprawek do ustawy i wspierał dążenia do zmiany najbardziej kontrowersyjnych przepisów.
Nie jest prawdą, że w Polsce brakuje wody, więc straszenie tym argumentem przez Ministerstwo Środowiska jest pewnym nadużyciem. Zgadzam się, że przydałoby się wybudować więcej zbiorników retencyjnych, np. na Mazowszu. Jednak w praktyce najbardziej kontrowersyjne jest dla mnie to, że mali i średni przedsiębiorcy będą mieli obowiązek finansowania kolejnego ministerstwa, którym będą Wody Polskie, i kolejnych rzesz urzędników.
Not. JAS
PYTANIA DO EKSPERTA
Liczymy się z ryzykiem reklamacji
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.803.jpg@RY2@
Iwona Koza p.o. prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, pełnomocnik do spraw organizacji Wód Polskich
W jaki sposób Wody Polskie naliczą opłaty za zużycie wody w pierwszym kwartale 2018 r., jeżeli nie zostaną zamontowane w przedsiębiorstwach liczniki zużycia wody? Czy będą to robić na podstawie indywidualnych kontroli? Trudno przewidywać, żeby udało się w tak szybkim tempie przeprowadzić kontrole w firmach, a opłaty zostały naliczone.
Zgodnie z nowym prawem wodnym (art. 552 ust. 7) Wody Polskie wyposażą w przyrządy pomiarowe podmioty obowiązane do ponoszenia opłaty za usługi wodne do 31 grudnia 2020 r. Do tego czasu opłaty za wodę będą naliczane na podstawie indywidualnych kontroli oraz informacji zawartych w wykazach podmiotów korzystających ze środowiska. Kontrole mogą wynikać z przepisów nowego prawa wodnego i prawa ochrony środowiska. Wykazy natomiast sporządzają marszałkowie województw, a zobowiązuje ich do tego ustawa z 10 lutego 2017 r. - Prawo ochrony środowiska oraz rozporządzenia wykonawcze ministra środowiska. Raz w roku do 31 marca podmioty korzystające ze środowiska przedkładają marszałkowi województwa wykazy za rok poprzedni zawierające informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz wysokości należnych z tego tytułu opłat. W wykazach ujęte są podmioty, które pobierają wodę i wprowadzają do niej ścieki.
Skąd Wody Polskie będą czerpać informację o przedsiębiorcach zobowiązanych do uiszczenia opłat - czy uzyskają je od samorządów?
Wiedzę o przedsiębiorcach korzystających z usług wodnych będziemy czerpać z katastru wodnego, czyli naszego systemu informacyjnego o gospodarowaniu wodami. Aby jednak poznać, ile wody dokładnie wykorzystają przedsiębiorcy, wystąpimy do marszałków województw o udostępnienie wspomnianych wykazów podmiotów, które korzystają z wód i wprowadzają do nich ścieki.
Czy przewidują państwo, że Wody Polskie zdążą zrobić kontrole we wszystkich przedsiębiorstwach objętych obowiązkiem płacenia za usługi wodne już za pierwszy kwartał 2018 r.?
Przeprowadzenie kontroli we wszystkich przedsiębiorstwach nie będzie koniecznie, ponieważ będziemy posługiwać się danymi zgromadzonymi w wykazach podmiotów korzystających ze środowiska, które sporządzają marszałkowie województw.
Co ma zrobić przedsiębiorca, do którego nie trafi kontrola, nie otrzyma informacji, a zgodnie z ustawą będzie musiał wnieść opłatę za pierwszy kwartał 2018 r.?
Przedsiębiorcy powinni czekać na kontakt ze strony Wód Polskich. Opłaty będą naliczane w drodze decyzji administracyjnej i przedsiębiorcy nie będą ich określali samodzielnie.
Czy w związku z brakiem liczników nie obawiają się państwo wielu reklamacji z powodu niekorzystnego naliczenia opłat?
Liczymy się z tym, że takie reklamacje mogą wpływać. Staramy się przygotować na taką ewentualność. W tym roku przyszli pracownicy Wód Polskich, którzy będą odpowiadali za opłaty za wodę, zostaną przeszkoleni w tym zakresie. To jedno z kilku szkoleń, które właśnie organizujemy dla nich.
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.801.jpg@RY2@
Jakub Styczyński
@JakubStyczynski
Nowy gospodarz wprowadzi nowe porządki
Już za kilka miesięcy przedsiębiorców czeka zmiana w systemie opłat za korzystanie z wód. Nowe opłaty za usługi wodne będą określane przez Wody Polskie. Oznacza to odejście od zasady samodzielnego naliczania i uiszczania należności przez przedsiębiorców
Ustawa - Prawo wodne to wyjątkowo obszerny akt prawny, liczący 574 artykułów, który wprowadza wiele zmian w stosunku do dotychczasowej regulacji. Dla przedsiębiorców oznacza to prawdziwą rewolucję. Zmieni się całkowicie filozofia myślenia o sposobie powstawania zobowiązań w zakresie opłat - dotychczas był on oparty na samoobliczeniu dokonywanym przez przedsiębiorców, którzy składali sprawozdania pełniące funkcję deklaracji i ewentualnym następczym ich skontrolowaniu, czyli jak w większości podatków.
Po zmianach to nowy podmiot - Wody Polskie - będzie głównym zarządcą w obszarze gospodarowania wodami. Od 1 stycznia 2018 r. Wody Polskie przekażą przedsiębiorcom informację o wysokości opłat, w skład których wejdą opłata stała oraz opłata zmienna, uzależniona od ilości wód pobranych.
Informację będzie można zakwestionować, składając od niej reklamację. W przypadku jej nieuwzględnienia - WP wyda decyzję administracyjną, którą przedsiębiorca będzie mógł zaskarżyć do sądu administracyjnego. Informacja będzie oparta o odczyty urządzeń pomiarowych, których obowiązek posiadania, a konkretnie wyposażenia przez Wody Polskie (i to dobra wiadomość dla korzystających z usług wodnych) będzie się aktualizował 31 grudnia 2020 r. Do tego czasu, czyli przez 3 lata okresu przejściowego, ustawodawca przewidział inne metody obliczania podstawy opłaty zmiennej: będzie to robione na podstawie pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli gospodarowania wodami lub ustaleń z przeglądów pozwoleń wodnoprawnych oraz pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli pozwoleń zintegrowanych.
Nowy system rodzi wiele wątpliwości nie tylko co do jego konstrukcji prawnej, ale i wydolności, zwłaszcza w okresie, w którym nie będzie jeszcze obowiązku posiadania urządzeń pomiarowych.
Nowy system
Ustawa w art. 269 wymienia w dziewięciu kategoriach następujące instrumenty ekonomiczne służące gospodarowaniu wodami:
1) opłaty za usługi wodne;
2) opłaty podwyższone (te będą ponoszone w razie korzystania z usług wodnych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego lub pozwolenia zintegrowanego);
3) należności za korzystanie ze śródlądowych dróg wodnych i ich odcinków oraz urządzeń wodnych stanowiących własność Skarbu Państwa, usytuowanych na śródlądowych wodach powierzchniowych;
4) opłata legalizacyjna, o której mowa w art. 190 ust. 2, a więc opłata ponoszona za zalegalizowanie tzw. samowoli wodnoprawnej,
5) opłata roczna, o której mowa w art. 261 ust. 1, a więc opłata ponoszona za użytkowanie do różnych celów (np. transportu wodnego) gruntów pokrytych wodami stanowiących własność Skarbu Państwa,
6) wpływy z tytułu rozporządzania nieruchomościami, o których mowa w art. 264 ust. 1, a więc np. za oddanie w najem, dzierżawę, użyczenie innego mienia niż wskazane w punkcie 5,
7) opłata roczna, o której mowa w art. 6d ust. 4 ustawy z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym; a więc opłata za oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego,
8) wpływy z tytułu opłaty, o której mowa w art. 7 ust. 8 ustawy z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, w przypadkach, w których Wody Polskie są uprawnionym do rybactwa. Chodzi tutaj o opłaty za wydawanie zezwoleń na uprawianie amatorskiego połowu ryb,
9) wpływy z umów dotyczących wykonywania rybactwa śródlądowego, o których mowa w art. 534 ust. 1 pkt 5, a więc umów o użytkowanie obwodów rybackich, zawartych jeszcze przez dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej. Z dniem wejścia w życie nowego prawa wodnego Wody Polskie wstępują w ogół praw i obowiązków wynikających z tych umów.
Opłaty za usługi wodne
Analiza katalogu instrumentów ekonomicznych pozwala na stwierdzenie, że najistotniejsze z punktu widzenia ich powszechności, ale i wielkości wpływów, będą opłaty za usługi wodne. Samo pojęcie usług wodnych występuje w obecnym prawie wodnym (art. 113b ustęp 7), ale brak jest kategorii "opłat za usługi wodne". Opłaty za usługi wodne od 1 stycznia 2018 r. będą obejmowały w dużej mierze to, za co obecnie się już płaci, choć ich przedmiot będzie szerszy. Mianowicie będą uiszczane za:
1) pobór wód podziemnych lub wód powierzchniowych;
2) wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi;
3) odprowadzanie do wód:
a) wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast,
b) wód pochodzących z odwodnienia gruntów w granicach administracyjnych miast;
4) pobór wód podziemnych i wód powierzchniowych na potrzeby chowu i hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych;
5) wprowadzanie do wód lub do ziemi ścieków z chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych.
Podatek od deszczu
Warto zwrócić uwagę, że opłaty będą też pobierane za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast. Jest to opłata nazywana w publicystyce "podatkiem od deszczu". Już 24 sierpnia 2017 r. (dzień po opublikowaniu nowego prawa wodnego) weszły w życie zmiany w definicji ścieków w ustawie z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 328 ze zm.), a które będą obowiązywały od 1 stycznia 2018 r. również w ustawie z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 519 ze zm.; dalej: p.o.ś.). W myśl tych zmian definicją "ścieków" nie są już objęte wody opadowe i roztopowe, a przechodzą one do kategorii "wód", które będą przedmiotem "opodatkowania" nowymi opłatami za usługi wodne.
Dla przedsiębiorcy oznacza to, że opłaty, które wnosił do tej pory za ścieki opadowe lub roztopowe na rzecz przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego, będzie wpłacał na rachunek Wód Polskich. Ale może być i tak, że dla niektórych opłata za wody opadowe i roztopowe będzie zupełnie nowym obciążeniem - bo nie wszystkie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne miały zatwierdzone taryfy opłat w zakresie ścieków odpadowo-roztopowych, a więc nie zawsze obowiązek ich wnoszenia istniał.
Sposób ustalenia zobowiązania
Ustawodawca przyjął nowatorski model ustalania wysokości zobowiązania za korzystanie z usług wodnych. Wody Polskie będą najpierw doręczały podmiotom informację o wysokości opłat, a dopiero ewentualnie w dalszej kolejności - decyzję administracyjną
Rozważając hipotetycznie, można sobie wyobrazić dwa sposoby powstawania zobowiązania:
a) poprzez wydanie i doręczenie przez właściwy do tego organ decyzji ustalającej zobowiązanie do poniesienia opłaty,
b) bez uprzedniego doręczania takiej decyzji, poprzez zaistnienie okoliczności, z którymi przepisy prawa łączą powstanie takiego zobowiązania.
Do tych dwóch sposobów powstawania zobowiązań nawiązuje ustawa z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 201 ze zm.; dalej: o.p.), która na mocy art. 300 nowego prawa wodnego ma być odpowiednio stosowana do opłat za usługi wodne.
Te dwa modele kształtują się w o.p. w następujący sposób. Pierwszy: poprzez wydanie i doręczenie decyzji ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego (art. 21 par. 1 pkt 2 o.p.). Drugi, bez wydawania i doręczania decyzji, lecz na skutek zaistnienia okoliczności, z którymi o.p. wiąże powstanie takiego zobowiązania (art. 21 par. 1 pkt 1 o.p.). Wysokość podatku może wówczas wynikać bezpośrednio z przepisów prawa, z wyliczeń płatnika lub z wyliczeń samego podatnika, jeżeli obowiązuje samoobliczenie. Przy tym sposobie powstawania zobowiązań podatkowych są wykorzystywane oświadczenia podatnika co do okoliczności mających znaczenie dla obowiązku podatkowego, które przyjmują formę deklaracji, zeznań, wykazów, informacji.
W nowym prawie wodnym ustawodawca przyjął pierwszy z modeli (odchodząc od dotychczas obowiązującego w prawie ochrony środowiska samoobliczenia) z pewną modyfikacją. Mianowicie zamiast decyzji - Wody Polskie będą najpierw doręczały podmiotom korzystającym z usług wodnych informację o wysokości opłat.
Ze względu na specyfikę opłat stałej i zmiennej - konieczne jest omówienie każdej z nich z osobna.
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.804.jpg@RY2@
Rewolucja w korzystaniu z wód
OPŁATA STAŁA
Wysokość opłaty stałej ustalają Wody Polskie oraz przekazują podmiotom obowiązanym do ponoszenia opłat za usługi wodne w formie informacji rocznej, zawierającej także sposób obliczenia tej opłaty (art. 271 p.w.).
Podmiot obowiązany wnosi opłatę stałą na rachunek bankowy WP w 4 równych ratach kwartalnych, nie później niż do końca miesiąca następującego po upływie każdego kwartału. W odróżnieniu od obecnie obowiązujących rozwiązań, zgodnie z którymi opłaty za korzystanie ze środowiska były samodzielnie obliczane przez zobowiązane podmioty i wpłacane raz do roku - w nowym prawie wodnym przyjmuje się wpłaty raz na kwartał (dotyczy to też opłat zmiennych, choć w terminie 14 dni od dnia otrzymania informacji).
Wyjątkowa kumulacja
Jednocześnie trzeba pamiętać, że zgodnie z art. 533 ust. 4 nowego prawa wodnego do opłat za korzystanie ze środowiska należnych za okres do 31 grudnia 2017 r. oraz wpływów z tych opłat stosuje się przepisy dotychczasowe. Oznacza to, że co do zasady, opłaty za rok 2017 powinny być uiszczone do 31 marca 2018 r. według dotychczasowych przepisów. Pierwsze opłaty kwartalne za rok 2018 będą zaś wnoszone do 30 kwietnia 2018 r.
Jeżeli podmiot obowiązany do ponoszenia opłat za usługi wodne zaniechał wykonania obowiązku, o którym mowa powyżej - właściwy organ Wód Polskich określa wysokość opłaty stałej w drodze decyzji. Zaskarżenie powyższej decyzji nie wstrzymuje jej wykonania.
Należy w tym miejscu wskazać, że w odróżnieniu od opłaty zmiennej, co do której termin uiszczenia wynosi 14 dni od dnia doręczenia informacji, ustawodawca nie przewidział podobnego rozwiązania dla opłaty stałej. Tutaj termin jest "sztywny" - nie później niż do końca miesiąca następującego po upływie każdego kwartału. Ustawodawca zakłada bowiem, że informacja o opłacie stałej zostanie doręczona w czasie umożliwiającym wniesienie jej zgodnie z terminem ustawowym.
Bez informacji nie ma należności
Co jednak, gdy informacja o wysokości opłaty stałej nie dotrze? Jak powinien zachować się podmiot?
Nie zostało to uregulowane w przepisach. Powinno się jednak przyjmować, że jeżeli odbiorca usług nie otrzymał informacji, to nie ma obowiązku "samoobliczenia" i wniesienia opłaty. Zbyt późne doręczenie informacji nie powinno obciążać odbiorcy usług wodnych, który nie musi płacić choćby odsetek w zakresie, w jakim opóźnienie płatności jest wynikiem opieszałości Wód Polskich.
OPŁATA ZMIENNA
Również wysokość opłaty zmiennej ustalają co do zasady Wody Polskie i przekazują podmiotom obowiązanym do ponoszenia opłat za usługi wodne w formie informacji, zawierającej także sposób jej obliczenia. Przy czym przy ustalaniu wysokości opłat zmiennych uwzględnia się okres rozliczeniowy wynoszący kwartał.
Ustalenie ilości pobranych wód podziemnych lub wód powierzchniowych albo ilości ścieków wprowadzanych do wód lub do ziemi odbywa się na podstawie odczytu wskazań przyrządów pomiarowych lub na podstawie danych z systemów pomiarowych.
Podmiot obowiązany do ponoszenia opłat za usługi wodne powinien zapewnić odrębny pomiar ilości pobieranych wód podziemnych oraz powierzchniowych. Jeżeli pobiera wody podziemne lub wody powierzchniowe do różnych celów lub potrzeb, ma obowiązek zapewnić odrębny pomiar ilości dla każdego z nich. Istotne jest to, że zgodnie z art. 552 ust. 7 nowego prawa wodnego do 31 grudnia 2020 r. Wody Polskie wyposażą w przyrządy pomiarowe podmioty obowiązane do ponoszenia opłaty za usługi wodne.
Kto zapewni liczniki
Powstaje pytanie: kto pokryje koszty związane z instalacją liczników? Otóż, co do zasady, będą one leżały po stronie WP. Zgodnie bowiem z art. 303 ust. 5 nowego prawa wodnego "Wody Polskie wyposażają podmioty korzystające z usług wodnych w przyrządy pomiarowe, z wyłączeniem przypadków, w których:
1) podmioty korzystające z usług wodnych posiadają już takie przyrządy pomiarowe;
2) podmioty korzystające z usług wodnych ponoszą koszty wyposażenia w takie przyrządy pomiarowe we własnym zakresie".
Zanim te wszystkie inwestycje będą dokonane - przewidziano trzyletni okres przejściowy w naliczaniu (więcej o problemach z nim związanych piszemy w dalszej części).
Odczytu wskazań przyrządów pomiarowych ma dokonywać pracownik Wód Polskich, a podmiot obowiązany do ponoszenia opłat za usługi wodne musi zapewnić dostęp do nieruchomości w zakresie niezbędnym do dokonania odczytu wskazań ilości pobranych wód podziemnych lub wód powierzchniowych lub ilości ścieków wprowadzanych do wód lub do ziemi (art. 272 ust. 14 i 15 ustawy).
Ustawodawca przewidział, że pomiaru ilości pobranych wód podziemnych lub wód powierzchniowych lub ilości ścieków wprowadzanych do wód lub do ziemi można dokonać także za pomocą przyrządu pomiarowego zapewniającego możliwość zdalnego odczytu.
Terminy i zaskarżenie
Podmiot obowiązany powinien wnieść opłatę zmienną na rachunek bankowy WP w terminie 14 dni od dnia, w którym doręczono mu informację. Jeżeli zaniechał tego, właściwy organ WP wystawia kolejny dokument: tym razem określa wysokość opłaty w drodze decyzji. Podmiot obowiązany powinien wnieść opłatę określoną w decyzji na rachunek WP, również w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia.
Decyzję o wysokości opłaty można zaskarżyć Zaskarżenie nie wstrzymuje jej wykonania.
Pytanie o stawki na razie bez odpowiedzi
Wciąż nie wiadomo, jak będzie kształtować się wysokość opłat za poszczególne usługi wodne. W ustawie wskazano jedynie górne widełki stawek. Faktyczne - będą wynikać z rozporządzenia. Niestety, wciąż nie ma nawet jego projektu
Jedną z najważniejszych kwestii jest wysokość stawek opłat. W nowym prawie wodnym, wzorem innych ustaw z zakresu ochrony środowiska, ustawodawca nie wskazuje wprost ich wysokości, ale ich "górne jednostkowe stawki" (art. 274-275 u.p.w.). Ich uszczegółowienie nastąpi dopiero w drodze rozporządzenia Rady Ministrów. Zatem korzystający z usług wodnych nie będą wiedzieć, ile będą musieli zapłacić za usługi, a Wody Polskie nie będą mogły dokonać wyliczeń, dopóki nie zostanie ono wydane.
Nikt nie narzucił terminu
Wadą omawianej regulacji jest to, że brak jest w niej terminu, w jakim Rada Ministrów ma wydać rozporządzenie. Ten problem był już sygnalizowany, gdy wykreślano z ustawy - Prawo ochrony środowiska art. 290 ust. 4, który nakazywał określenie do 30 września roku poprzedzającego stawek, które miałyby obowiązywać na rok następny. Może okazać się więc i tak, że stawki będą ogłoszone już w czasie trwania roku. Byłoby to naganne, ale poprzez brak wskazanego powyżej mechanizmu korzystający z usług wodnych muszą zdać się na łaskę rady ministrów. Brak przepisu widać szczególnie, gdy dodatkowo zważymy, jakie kryteria będą brane pod uwagę przy określaniu wysokości opłat. A są nimi:
● wielkość zasobów wodnych możliwych do wykorzystania w poszczególnych dorzeczach oraz koszt uzyskania wód z tych zasobów, dostępność zasobów środowiska, wymogi ochrony środowiska i stopień degradacji poszczególnych obszarów i zasobów, wynikające z dotychczasowych form korzystania ze środowiska,
● uciążliwość substancji zawartych w ściekach dla środowiska,
● potrzeba zapewnienia szczególnej ochrony zasobów wód podziemnych i wód jezior,
● potrzeba racjonalnego gospodarowania zasobami wód opadowych lub roztopowych,
● potrzeba retencjonowania wody.
W efekcie praktycznie nie da się we własnym zakresie oszacować wysokości tych opłat, a następnie ewentualnie zakwestionować chociażby przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Co więcej: opłaty mogą być różnicowane w zależności od:
● rodzaju substancji w ściekach i temperatury ścieków,
● rodzaju ścieków,
● jakości i rodzaju pobranej wody oraz jej przeznaczenia,
● części obszaru państwa.
OPINIE EKSPERTÓW
Czas rozważyć zmianę pozwoleń
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.805.jpg@RY2@
Martyna Robakowska praktyka ochrony środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy
Wysokość opłaty zależeć będzie nie tylko od rzeczywistej ilości pobranych wód czy wprowadzonych do wód lub ziemi ścieków i ich jakości, lecz także od dopuszczalnych ilości wód i ścieków wskazanych w pozwoleniu wodnoprawnym albo pozwoleniu zintegrowanym. Przedsiębiorcy powinni zatem rozważyć, czy nie warto ubiegać się o zmianę pozwoleń, jeżeli limity w nich wskazane są zbyt wysokie. Taka zmiana pozwoli zmniejszyć wysokość należnych opłat. Złożenie wniosku o zmianę pozwoleń powinno jednak zostać poprzedzone wnikliwą analizą rzeczywistych potrzeb i rozmiarów działalności zakładu. Przekroczenie warunków pozwolenia skutkować będzie bowiem nałożeniem na przedsiębiorcę opłat podwyższonych.
Prowadzący działalność związaną z gospodarowaniem wodami powinni również sprawdzić, czy ich działalność wymagać będzie uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, w szczególności zaś ocenić, czy ich działania mieszczą się w kategorii usług wodnych. Jeśli organy stwierdzą brak wymaganego pozwolenia, przedsiębiorca liczyć się musi nie tylko z ryzykiem dotkliwych sankcji finansowych, lecz także z możliwością nałożenia zakazu korzystania z wód. Wydanie takiego zakazu może w praktyce uniemożliwić dalsze prowadzenie działalności gospodarczej.
oprac. JAS ⒸⓅ
Zgłaszanie reklamacji pełne wątpliwości
Całkowitą nowością w obszarze prawa wodnego są też wspomniane reklamacje od informacji o wysokości opłat. Problem jednak w tym, że podmiot będzie mógł złożyć ją tylko raz w okresie rozliczeniowym. I w związku z tym pojawia się wiele wątpliwości
Zgodnie z art. 273 u.p.w., jeżeli podmiot obowiązany do ponoszenia opłat za usługi wodne, któremu przekazano informację o opłacie stałej lub opłacie zmiennej, nie zgadza się z jej wysokością - może złożyć reklamację. Składa ją do Wód Polskich (albo właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta - tylko w przypadku opłaty, o której mowa w art. 272 ust. 8 - a więc za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej). Reklamację należy złożyć w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia otrzymania informacji. Jej złożenie nie wstrzymuje wykonania obowiązku uiszczenia opłaty.
WAŻNE
Rok 2018 będzie dla przedsiębiorców rokiem swoistej kumulacji opłat: do 31 marca będą musieli uiścić opłaty za korzystanie ze środowiska za 2017 r., wyliczone samodzielnie na starych zasadach. A już miesiąc później wniosą pierwsze opłaty kwartalne za rok 2018, ustalone przez Wody Polskie.
W okresie kolejnych 14 dni od jej otrzymania Wody Polskie (albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta) powinny rozpatrzeć reklamację.
Poślizg bez sankcji
Ustawodawca nie rozstrzyga, jakie są konsekwencje nierozpoznania reklamacji w terminie 14 dni. Co więcej: nie jest jasne, czy chodzi tylko o formalne "rozpoznanie" (tak należy domniemywać, a więc choćby zakomunikowanie stanowiska WP może nastąpić dużo później) i jakie są konsekwencje niedotrzymania tego terminu.
To, że termin ten będzie przekraczany, uczy doświadczenie z zakresu terminów rozpoznawania spraw. Nie ma żadnego mechanizmy przymuszającego do zachowania okresu 14-dniowego, typu milczące przyznanie racji reklamującemu, jeżeli w danym terminie sprawa nie zostanie rozpoznana.
Nowa informacja lub decyzja
W razie uznania reklamacji Wody Polskie (albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta) przekazują podmiotowi obowiązanemu nową informację o wysokości opłaty za usługi wodne, zawierającą także sposób jej obliczenia. W takim przypadku w terminie 14 dni od dnia przekazania nowej informacji zwraca się temu podmiotowi różnicę między już wniesioną wysokością opłaty za usługi wodne a kwotą wynikającą z nowej informacji.
W razie nieuznania reklamacji właściwy organ WP (albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta) określi wysokość opłaty za usługi wodne już nie w formie informacji, ale w drodze decyzji. I dopiero od tej decyzji podmiotowi korzystającemu z usług wodnych przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Co istotne: jej zaskarżenie nie wstrzymuje jej wykonania.
Problem z jednorazową reklamacją
Ustawodawca w art. 273 ust. 9 wskazuje, że reklamacja przysługuje raz w okresie rozliczeniowym.
Przepis ten rodzi wiele wątpliwości.
● jak rozumieć okres rozliczeniowy? Wszak dla opłaty stałej wynosi rok (z przepisu wynika, że informacja jest roczna, a opłata jest wnoszona w 4 równych ratach), a dla opłaty zmiennej - to kwartał.
● czy odrębnie reklamować opłatę stałą i zmienną? Jak się wydaje, interpretacja powinna pójść w tym kierunku, że można odrębnie reklamować opłatę stałą i zmienną. Nie może być bowiem tak, że składając reklamację w sprawie opłaty stałej, nie można by później w tym trybie zakwestionować opłaty zmiennej np. naliczonej za czwarty kwartał. Jak będzie to interpretowane w rzeczywistości - pokaże praktyka.
● jak reklamować kilka informacji? Informacja o opłatach powinna dotyczyć każdego z rodzajów opłat wskazanych powyżej (opłat za pobór wód, wprowadzanie ścieków, odprowadzanie wód). Czy można zatem w jednej reklamacji połączyć zarzuty co do różnych informacji, jeżeli będą one przekazane odrębnie? Czy będzie obowiązywała zasada "jedna informacja - jedna reklamacja"? To rozstrzygnie praktyka.
● problem z częściowym uznaniem. Kolejna obiekcja dotyczy sytuacji, gdy Wody Polskie uznają reklamację za uzasadnioną częściowo. Rodzi się wówczas pytanie: czy należy wtedy wydać nową informację (bo częściowo uwzględnia się reklamację) i jednocześnie decyzję (bo częściowo reklamacja nie jest uzasadniona), czy też tylko decyzję? Na to pytanie ustawodawca nie odpowiedział.
● czy można zaskarżyć decyzję bez składania uprzednio reklamacji? Z przepisów ustawy wynika, że jeżeli podmiot zobowiązany otrzyma informację i nie uiści opłaty, to organ musi wydać decyzję administracyjną. Dopiero ta będzie stanowiła podstawę wystawienia tytułu wykonawczego (a nie informacja). Pojawia się pytanie, czy reklamacja (o ile w myśl zasady jednorazowości jeszcze przysługuje) stanowi warunek konieczny do wniesienia skargi do sądu administracyjnego (skoro wymogiem jest wyczerpanie środków zaskarżenia). W ustawie nie ma na nie odpowiedzi. Moim zdaniem nie, bo nie można uznać, że wnosi się skargę na informację, ale na decyzję.
Z poprzednim pytaniem wiąże się kolejne: czy podmiot, któremu doręczono informację, a nie wniósł reklamacji (choć mu jeszcze przysługiwała), a następnie doręczono decyzję - może w skardze na decyzję kwestionować wysokość opłaty lub sposób jej obliczenia? Ustawa nie zawiera takiego ograniczenia, a kontrola legalności musi dotyczyć i tego aspektu decyzji.
● co wtedy, gdy nie przysługuje już reklamacja, a przedsiębiorca nie zgadza się z informacją? Może się zdarzyć, że podmiot wykorzystał już szansę na jedną reklamację w danym okresie rozliczeniowym. Jeżeli nie zgadza się z informacją i chce skorzystać z drogi zaskarżenia, będzie wręcz zmuszony do tego, aby nie uiścić należności z niej wynikającej. Wówczas organ będzie bowiem zobligowany wydać decyzję, którą będzie można zaskarżyć do sądu. Powstrzymanie się od zapłaty stanie się w praktyce jedyną drogą umożliwiająca mu kwestionowanie spornej informację. Niewątpliwie wielu przedsiębiorców będzie w ten sposób próbować walczyć o swoje interesy. Stawia to pod dużym znakiem zapytania sensowność "jednorazowości reklamacji".
To są tylko wątpliwości nasuwające się już teraz - zapewne życie przyniesie jeszcze więcej pytań.
Dualizm opłat
Co do zasady, opłaty za usługi wodne dzielić się będą na stałe i zmienne. Jednak nie zawsze; są wyjątki, kiedy zostanie pobrana tylko opłata stała. Przewidziano też zwolnienia całkowite.
ZA POBÓR WÓD
● Opłaty za pobór wód będą się składały z dwóch elementów: opłaty stałej oraz opłaty zmiennej uzależnionej od ilości wód pobranych, z pewnymi wyjątkami. Mianowicie opłaty stałej nie ponosi się za pobór wód do celów rolniczych lub leśnych na potrzeby nawadniania gruntów i upraw oraz na potrzeby chowu i hodowli ryb.
● Wysokość opłaty zależy odpowiednio od ilości pobranej wody oraz od tego, czy pobrano wodę powierzchniową czy wodę podziemną, przeznaczenia wody, jej średniego niskiego przepływu z wielolecia (tzw. wskaźnik SNQ; przy czym wielolecie obejmuje co najmniej 20 lat hydrologicznych), oraz dostępnych zasobów wód podziemnych.
● Wysokość opłaty stałej za pobór wód podziemnych - ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, czasu wyrażonego w dniach i maksymalnej ilości wody podziemnej wyrażonej w metrach sześciennych na sekundę (m sześc./s), która może być pobrana na podstawie pozwolenia wodnoprawnego albo pozwolenia zintegrowanego, z uwzględnieniem stosunku ilości wody podziemnej, która może być pobrana na podstawie tych pozwoleń, do dostępnych zasobów wód podziemnych.
● Wysokość opłaty stałej za pobór wód powierzchniowych - ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, czasu wyrażonego w dniach i maksymalnej ilości wody powierzchniowej wyrażonej w m sześc./s, która może być pobrana na podstawie pozwolenia wodnoprawnego albo pozwolenia zintegrowanego, z uwzględnieniem stosunku ilości wody powierzchniowej, która może być pobrana na podstawie tych pozwoleń, do SNQ.
Rada dla przedsiębiorców. Ten model obliczania opłaty stałej, odnoszący się do ilości, jaka może być pobrana na podstawie pozwoleń wodnoprawnych, jak i zintegrowanych, jest również właściwy dla innych opłat w części stałej za korzystanie z usług wodnych (o czym poniżej). Warto zwrócić uwagę, że nie jest on uzależniony od faktycznie pobranej ilości wód, ale tego, co wynika z decyzji administracyjnych. Co można zatem radzić przedsiębiorcom? Nierzadko wnioskują i otrzymują pozwolenia z zapasem, z którego nie korzystają. Jeżeli więc wystąpili lub wystąpią o duży zapas - będzie to miało wpływ na wysokość opłaty w części stałej. Warto już teraz przed złożeniem wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego lub zintegrowanego precyzyjnie przemyśleć, aby nie płacić za puste limity. Co więcej z racji tego, że wydane pod rządami obecnych przepisów pozwolenia wodnoprawne i pozwolenia zintegrowane zachowują ważność po 1 stycznia 2018 r., warto pomyśleć, czy nie będzie opłacalna ich zmiana. Ale z drugiej strony istnieje ryzyko niedoszacowania potrzeb, a wówczas trzeba będzie ponosić opłatę podwyższoną.
● Wysokość opłaty zmiennej za pobór wód podziemnych lub wód powierzchniowych ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty i ilości pobranych wód podziemnych lub wód powierzchniowych, wyrażonej w metrach sześciennych (m sześc.).
ZA ŚCIEKI
● Opłata za usługi wodne za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi składa się z opłaty stałej oraz zmiennej - zależnej od ilości i jakości ścieków wprowadzanych w ramach pozwolenia wodnoprawnego albo pozwolenia zintegrowanego.
Wysokość opłaty za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi zależy od rodzaju substancji zawartych w ściekach i ich ilości, rodzaju ścieków, a w przypadku wód z obiegów chłodzących elektrowni lub elektrociepłowni - od ich temperatury.
● Wysokość opłaty stałej za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi - ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, czasu wyrażonego w dniach i określonej w pozwoleniu wodnoprawnym albo w pozwoleniu zintegrowanym maksymalnej ilości ścieków wprowadzanych do wód lub do ziemi, wyrażonej w m3/s.
● Wysokość opłaty zmiennej za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi - ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty i wyrażonej w kilogramach ilości substancji wprowadzanych ze ściekami do wód lub do ziemi, w tym substancji wyrażonych jako wskaźnik:
1) pięciodobowego biochemicznego zapotrzebowania tlenu (BZT 5 );
2) chemicznego zapotrzebowania tlenu;
3) zawiesiny ogólnej;
4) sumy chlorków i siarczanów (Cl + SO4).
ZA ODPROWADZANIE WÓD
● Opłata za usługi wodne za odprowadzanie do wód - zależna będzie od ich rodzaju. W przypadku wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast - składać się będzie z opłaty stałej oraz opłaty zmiennej zależnej od istnienia urządzeń do retencjonowania wody z terenów uszczelnionych. Z kolei za usługi wodne za odprowadzanie do wód wód pochodzących z odwodnienia gruntów w granicach administracyjnych miast ponosić się będzie wyłącznie opłatę w formie stałej.
● Wysokość opłaty stałej za odprowadzanie do wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast, a także wód pochodzących z odwodnienia gruntów w granicach administracyjnych miast - ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, czasu wyrażonego w dniach i określonej w pozwoleniu wodnoprawnym albo w pozwoleniu zintegrowanym maksymalnej ilości wód, wyrażonej w m3/s, odprowadzanych do wód.
● Wysokość opłaty zmiennej za odprowadzanie do wód - wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych w granicach administracyjnych miast, ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, ilości odprowadzonych wód (wyrażonej w m sześc.) i czasu wyrażonego w latach, z uwzględnieniem istnienia urządzeń do retencjonowania wody z terenów uszczelnionych oraz ich pojemności.
Problematyczny okres przejściowy
W pierwszych trzech latach Wody Polskie mogą mieć problem z naliczeniem opłaty zmiennej. Zwłaszcza wtedy, gdy nie będzie liczników. A przecież ma być ona naliczana kwartalnie cztery razy w roku
Zgodnie z art. 552 ust. 1, wymóg stosowania przyrządów pomiarowych umożliwiających pomiar ilości pobranej wody oraz ilości ścieków wprowadzonych do wód lub do ziemi stosuje się od 31 grudnia 2020 r. W myśl art. 552 ust. 2 ustalenie wysokości opłaty za usługi wodne w okresie od dnia wejścia w życie ustawy do 31 grudnia 2020 r. następuje na podstawie:
1) określonego w pozwoleniu wodnoprawnym albo w pozwoleniu zintegrowanym celu i zakresu korzystania z wód;
2) pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli gospodarowania wodami lub ustaleń z przeglądów pozwoleń wodnoprawnych;
3) pomiarów dokonywanych przez organy administracji w ramach kontroli pozwoleń zintegrowanych.
O ile przy wyposażeniu korzystających z usług wodnych w urządzenia pomiarowe, zwłaszcza te, które pozwalają na zdalny odczyt, system oparty na informacjach pochodzących od organu ma szansę sprawnie funkcjonować, to obawy o wydolność rozwiązania, które ma działać w okresie trzech lat przejściowych są w pełni uzasadnione. Niepokój budzi w głównej mierze wyliczanie opłaty zmiennej; mianowicie podstawą obliczeń w tym okresie mają być pomiary dokonywane przez organy administracji w ramach kontroli lub z przeglądów wodnoprawnych. Czy przyjmując okresy kwartalne dla opłat zmiennych, nowo powołane WP poradzą sobie z tym zadaniem? Choć formacja stworzona zostanie w oparciu o istniejące struktury administracji wodnej, to wydaje się bardzo wątpliwe, że w ciągu kilku miesięcy uda jej się poradzić sobie z ustaleniem wysokości zobowiązań w stosunku do wszystkich przedsiębiorców.
WAŻNE
Wydaje się bardzo wątpliwe, że Wody Polskie w ciągu kilku miesięcy poradzą sobie z ustaleniem wysokości zobowiązań w stosunku do wszystkich przedsiębiorców. Pozwolenia wodno-prawne posiada ok. 225 tys. podmiotów.
Tym bardziej, że problemów będzie wiele. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z nowym prawem wodnym (art. 416 ust. 1 u.p.w.) przeglądu pozwoleń wodnoprawnych dokonuje się co najmniej raz na 4 lata. Z praktyki wiadomo, że kontrole nie są najczęściej przeprowadzane kwartalnie lub nawet corocznie. Zgodnie natomiast z art. 216 ust. 1 p.o.ś. - organ właściwy do wydania pozwolenia zintegrowanego, dokonuje jego analizy co najmniej raz na 5 lat. Czy oznacza to, że częstotliwość kontroli, przeglądów będzie musiała być dostosowana do okresów rozliczeniowych? Nie można bowiem w świetle zasady, że opłaty zmienne mają być uzależnione od faktycznego korzystania z usług np. poboru wód, uznać, iż przegląd dokonany np. w roku 2018 - będzie właściwy dla obliczenia opłat w roku 2019. Co więcej - informacje o opłatach zmiennych muszą być doręczane na bieżąco, a termin ich płatności wynosi 14 dni od dnia doręczenia informacji. Tak długo, jak nie ma informacji, podmiot korzystający z usług wodnych nie ma prawnego obowiązku uiszczania daniny. Nie wiadomo, jak Wody Polskie wybrną z tej sytuacji.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że ustawodawca potraktował okres przejściowy - zwłaszcza w odniesieniu do opłat zmiennych - mocno po macoszemu, bez głębszego przemyślenia, jakie trudności mogą się pojawić. Wadliwie wyliczone wysokości opłat mogą być zaś przedmiotem reklamacji, a także kwestionowane w formie skarg na decyzje. Konsekwencje mogą być dotkliwe dla zapewnienia finansowania systemu (założono np., że liczniki będą finansowane z opłat). O tym, że wyliczanie opłat nie jest łatwe - świadczy chociażby to, że w okresie od wejścia w życie ustawy do 31 grudnia 2019 r. WP ustalają wysokość opłat za usługi wodne, nie uwzględniając średniego niskiego przepływu z wielolecia (SNQ). Dopiero do 31 grudnia 2019 r. mają opracować metodykę wyznaczania tego wskaźnika.
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.102(c).jpg@RY2@
Jak będzie przebiegała procedura naliczania opłaty zmiennej i reklamacji
Skoro opracowanie metodyki wyznaczania jednego z istotnych czynników dla obliczenia opłat ma zająć dwa lata (dlatego początkowo nie będzie stosowany) od dnia wejścia w życie ustawy, trudno uznać, że system w okresie przejściowym będzie działał sprawnie bez urządzeń pomiarowych, z bardzo skomplikowanym systemem podwójnych opłat, wyliczanych przez WP w oparciu o wyniki kontroli. Co więcej, z możliwością ich kwestionowania w drodze rodzącej wątpliwości prawne reklamacji, a także skarg na decyzje.
@RY1@i02/2017/199/i02.2017.199.183000700.101(c).jpg@RY2@
Dr Bartosz Draniewicz
radca prawny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu