Warto z odpadu zrobić produkt uboczny
Nie wszystkie pozostałości produkcyjne przedsiębiorcy muszą kwalifikować jako odpady. Część z nich - np. trociny, wióry, a nawet żużel koksowniczy (lista jest otwarta) - ma szansę być uznana za produkt uboczny. W tym celu trzeba jednak najpierw dokonać zgłoszenia odpowiedniemu marszałkowi województwa.
Takie posunięcie dla wielu przedsiębiorców może być warte rozważenia. Z prostego powodu: produkt uboczny nie podlega rygorom szeroko pojętego prawa odpadowego. A to przekłada się na oszczędności i generalnie większą wygodę - np. brak obowiązków sprawozdawczych i innych wynikających z przepisów środowiskowych.
W praktyce wykazanie przed organami administracji publicznej, że mamy do czynienia z produktem ubocznym, a nie odpadem, nie jest wcale łatwe. Tym bardziej że wciąż brakuje odpowiedniego rozporządzenia w tej sprawie.
Wyjaśniamy, jakie warunki trzeba spełnić, jak wygląda procedura i jak zwiększyć szansę na uznanie odpadu za produkt uboczny.
JP
C4-5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu