Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Witryny w patowej sytuacji

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

AKTUALNOŚCI KNF chce stworzyć rejestr rzetelnych porównywarek z ofertami banków, ale stawia twarde warunki. Zdaniem ekspertów zniechęci tym samym przedsiębiorców do współpracy

Od 8 lutego br. zgodnie z nowelizacją ustawy o usługach płatniczych internetowe porównywarki ofert instytucji finansowych, które chcą uchodzić za godne zaufania, będą mogły starać się o uzyskanie potwierdzenia tego faktu od Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Te, które spełnią wyśrubowane wymogi wymienione w ustawie, zostaną wpisane do rejestru rzetelnych porównywarek, utworzonego przez KNF. Jednak warunkiem wpisu, oprócz konieczności dostosowania się do wielu przepisów, jest wymóg niezależności, który rozumiany jest bardzo szeroko i w praktyce oznacza zakaz możliwości zarabiania na współpracy reklamowej z bankami. To mocny cios we właścicieli witryn internetowych, gdyż wielu z nich czerpie obecnie zyski głównie z umów z podmiotami finansowymi.

Branża stoi zatem przed wyborem: albo rządowe poparcie przy jednoczesnej reorganizacji źródeł przychodu, albo też prowadzenie działalności bez zmian, ale ryzykowanie odpływem części klientów - zwłaszcza bardziej świadomych konsumentów. Jedno jest pewne, nie będzie można już deklarować niezależności, a potem pod nosem KNF działać jak dotychczas. Za to ustawodawca przewidział aż milion złotych kary.

Kluczowy z perspektywy analizy obowiązków przedsiębiorców jest art. 14g ust. 1 dodany do ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1572 ze zm.). To on określa warunki, które musi spełnić podmiot prowadzący stronę internetową porównującą oferty dostawców usług płatniczych. Wśród nich znajdziemy m.in. konieczność zawarcia w przeglądzie rachunków płatniczych 50 proc. wszystkich ofert występujących na polskim rynku, porównanie dostawców w zakresie dostępnej liczby bankomatów oraz placówek, a także konieczność stałego aktualizowania ofert.

Eksperci mają wątpliwości, czy właściciele tego typu witryn będą chcieli korzystać z rządowego patronatu. Zdaniem Marcina Iwucia, prowadzącego bloga Finanse Bardzo Osobiste, przedsiębiorcy, chcąc zachować dotychczasowe źródło dochodu, będą woleli zignorować propozycję KNF. Powód? Otóż w jego ocenie większość internautów nie zwraca uwagi, czy podmiot wpisany jest do rządowych rejestrów rzetelnych firm. Wiele osób daje się nabrać na nieuczciwe praktyki podmiotów, które wcześniej zostały umieszczone chociażby na liście ostrzeżeń publicznych KNF. Tymczasem jeśli nie znajdą się chętni do wpisania swoich na listę niezależnych przeglądarek, to po sześciu miesiącach KNF sam musi uruchomić nową porównywarkę ofert. Będzie to wówczas - przynajmniej teoretycznie - najbardziej rzetelna na rynku witryna. I co istotne - konkurencyjna.

1 mln zł taka maksymalna kara grozi m.in. za założenie niezgodnej z prawdą deklaracji o niezależności porównywarki

Jakub Styczyński

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.