Urzędnicy popełniają błędy, a ich karanie bywa fikcją
Dzieje się tak nie tylko za sprawą liberalnych przepisów, lecz także sytuacji na rynku pracy w administracji. Włodarze wiedzą, że to droga do utraty pracownika, na miejsce którego trudno będzie im pozyskać nowego
Temat odpowiedzialności urzędnika za popełnione błędy wrócił na forum publiczne za sprawą prezydenta Chełma, który w mediach przepraszał mieszkańców za to, że przez błąd jednego z urzędników miasto straciło szansę na 3,5-milionową dotację na remont ulic. Pracownik jednego z wydziałów wrzucił niefrasobliwie pismo do segregatora, nie czytając go, zamiast podpisać i odesłać do urzędu wojewódzkiego. Prezydent miasta mówił, że czuje się bezsilny w takiej sytuacji. Zapowiadał, że wyciągnie konsekwencje. Jakie ‒ jeszcze nie zadecydowano. Jak mówi DGP Wojciech Wójcik, dyrektor gabinetu prezydenta Chełma, sprawa jest analizowana.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.