Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Jak NCBR nie chce, to nie da

NCBR ocenił projekt negatywnie za złe przypisanie środków budżetowych
NCBR ocenił projekt negatywnie za złe przypisanie środków budżetowychfot. Dawid Zuchowicz/Agencja Wyborcza.pl
10 kwietnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Firma, która chce zrewolucjonizować budowę i wymianę torów tramwajowych, od ponad dwóch lat walczy w sądach o dofinansowanie pomysłu

Pokłosiem niedawnej głośnej afery w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju było odwołanie p.o. dyrektora tej instytucji Pawła Kucha, a później nadzorującego tę instytucję wiceministra funduszy Jacka Żalka. Przypomnijmy, że chodzi o sprawę dwóch kontrowersyjnych dotacji przyznanych w ramach konkursu „Szybka ścieżka – innowacje cyfrowe”. Centrum przyznało aż 55 mln zł firmie o kapitale 5 tys. zł założonej 10 dni przed ostatecznym terminem składania wniosków. Druga podejrzana dotacja – w wysokości 123 mln zł – została przyznana na projekt dotyczący „cyberbezpieczeństwa podmorskiego”. Pieniądze miała dostać białostocka spółka, która w ostatnich dwóch latach wykazywała straty.

Tymczasem niektóre doświadczone firmy przekonują się, że na sensowne innowacje dotację uzyskać jest niezwykle trudno. I to mimo korzystnych dla nich wyroków sądowych. Tak jest w przypadku działającej od ponad 70 lat firmy Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe „Bieżanów”, która razem ze swoją spółką córką KZN Rail w konkursie „Szybka ścieżka” złożyła projekt „Innowacyjna technologia produkcji, logistyki, zabudowy i utrzymania prefabrykowanych rozjazdów tramwajowych w blokach”. Przedsięwzięcie oszacowano na 8,6 mln zł. Pomysł może zrewolucjonizować budowę czy gruntowne modernizacje zwrotnic tramwajowych na ulicach miast. Teraz to bardzo czasochłonny proces, bo najpierw wymaga wylania betonowej podbudowy, następnie ułożenia na niej rozjazdu i na koniec zalania betonową płytą. To wszystko trwa tygodnie, bo beton musi się związać. Technologia przygotowana przez firmę KZN zakłada, że wymiana rozjazdu może być skrócona do zaledwie trzech dni. Prace można by więc wykonać podczas weekendów, gdy ruch na ulicach jest mniejszy. Tak szybka operacja byłaby możliwa dzięki temu, że rozjazd wraz z betonową płytą powstawałby na terenie wytwórni. Całość byłaby potem przewożona na plac robót i na miejscu błyskawicznie montowana. Taka technologia do minimum ma ograniczać utrudnienia na jezdni i na torach tramwajowych. KZN informuje, że miasta już zainteresowały się tym rozwiązaniem. Firma zamontowała już prototyp rozjazdu w Bytomiu, ma też podpisany list intencyjny z zarządem dróg w Krakowie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.