Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wstęp - Grzywna dla kierowcy za niesprawny GPS. Ale jej koszt i tak poniesie przewoźnik

19 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeszcze tylko podpis prezydenta pod ustawą i nowe obowiązki dla branży transportowej staną się faktem. Od października firmy wykonujące przewozy towarów wrażliwych (np. suszu tytoniowego czy paliwa) będą musiały w trakcie ich trwania przesyłać rządowi informacje o położeniu transportu. Do tego mają być wykorzystywane systemy nawigacji satelitarnej, takie jak GPS. I choć tego typu rozwiązania są już dziś stosowane szeroko przez branżę, to nowe regulacje budzą jednak liczne wątpliwości.

Po pierwsze, niepokój powodują nowe kary finansowe grożące za niedziałanie systemu przekazywania danych geolokalizacyjnych do państwowego rejestru. Na przewoźników mają być one nakładane za niezapewnienie dostarczania danych. Na kierowców – za niewłączenie lub niewyłączenie lokalizatora albo za kontynuowanie podróży po ponad godzinnej niesprawności systemu. Kary są na tyle wysokie, że mogą wręcz zniechęcać do wykonywania zawodu kierowcy, który i tak jest już deficytowy. W efekcie firmy transportowe znajdą się między młotem a kowadłem. Mimo ogromnego zadłużenia branży, które sięga już niemal 700 mln zł, wiele z nich będzie rekompensować kierowcom poniesione przez nich kary. Czy nowe regulacje nie wpędzą więc przewoźników w jeszcze większe długi niż obecnie?

Po drugie, wiele znaków zapytania dotyczy funkcjonowania całego systemu. Przepisy wymagają bowiem albo przesyłania danych bezpośrednio z urządzeń znajdujących się w pojazdach za pomocą ministerialnego oprogramowania, albo z tzw. zewnętrznego systemu lokalizacji, czyli de facto wewnętrznego systemu przewoźnika, który wprowadził on na własne potrzeby, aby mieć informacje o położeniu transportów. Przy czym należy tu docenić rząd, że pomyślał o tych firmach, które takie własne systemy już mają, i przewidział możliwość ich wykorzystania po zmianach – pod warunkiem dostosowania ich do wytycznych resortu finansów. Nie wiadomo jednak, jak będzie działać rządowa aplikacja ani czy wymogi stawiane dotychczasowym systemom przewoźników będą możliwe do spełnienia. Niestety, za ewentualne potknięcia zapłaci branża transportowa i jej pracownicy. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.