Cyfrowa rewolucja na śmieciowym rynku. Będzie poprawa czy paraliż?
Branża spodziewa się chaosu w pierwszych tygodniach obowiązywania elektronicznej ewidencji odpadów. Rząd już zapowiada zmiany, które zapewnią firmom okres przejściowy
Centralny system informatyczny, który ma uszczelnić rynek i pozwoli śledzić trasę każdej śmieciarki w czasie rzeczywistym, czyli Baza Danych o Odpadach (BDO), już od jutra będzie obowiązkowym narzędziem dla tysięcy firm. Przygotowanie przedsiębiorców i urzędów do realizacji ustawowych zadań oraz oprogramowanie do sprawnej obsługi setek tysięcy użytkowników są jednak dyskusyjne.
Najczarniejszy scenariusz zakłada, że kumulacja problemów nastąpi już w pierwszych dniach stycznia. Połowa rynku stanie, bo wiele sortowni i zakładów przetwarzania odpadów w obawie przed karami nie przyjmie śmieci od podmiotów, które nie zdążyły się zarejestrować w BDO i nie mogą wystawić elektronicznego potwierdzenia przekazania odpadów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.