Kosztowne powietrze. Nie ten zapłaci, kto zawinił
Samorządom grozi nawet 0,5 mln zł kary za niewywiązanie się z ustawowych rygorów narzuconych programem ochrony powietrza. Nie mają jednak narzędzi, by skutecznie je egzekwować od mieszkańców
Obowiązek ustanawiania programów przez sejmiki dotyczy tych województw, w których przynajmniej jedna substancja przekracza dopuszczalne normy lub niebezpiecznie się do nich zbliża. Najczęściej są to pyły PM2,5, PM10 czy benzo(a)piren, czyli zanieczyszczenia zazwyczaj pochodzące z domowych instalacji. Programy ochrony powietrza zawierają też liczne wymogi wobec mieszkańców. Ale ustawowe przepisy dotyczące ich egzekucji, które zawiera przede wszystkim art. 91 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. ‒ Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 799 ze zm.), są dziurawe.
Najnowsza nowelizacja prawa ochrony środowiska (chodzi o ustawę z 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o zarządzaniu kryzysowym; Dz.U. poz. 1211) wprowadza m.in. sankcje finansowe za nieuchwalenie programu (od 50 tys. do 500 tys. zł dla sejmiku) oraz za niezrealizowanie w terminie zapisanych w nim działań (od 50 tys. do 500 tys. zł dla gmin). Brakuje w niej jednak sankcji za niewykonywanie obowiązków przez mieszkańców, np. za stosowanie przez nich niewłaściwego paliwa czy korzystanie ze starego pieca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.