Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Rząd chce lepiej kontrolować jakość żywności

6 lutego 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Częściowe połączenie Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) oraz Inspekcji Handlowej (IH) i utworzenie jednego organu realizującego urzędowe kontrole w zakresie jakości handlowej artykułów rolnospożywczych na wszystkich etapach produkcji i dystrybucji. A dzięki temu uniknięcie zamieszania, gdy dwa organy kontrolują i zdarza się, że oba się daną kwestią zainteresują, a do części spraw nie poczuwa się żaden. To pomysł resortu rolnictwa. Dziś IJHARS prowadzi kontrole jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w produkcji i obrocie, w tym wywożonych za granicę, a także kontrole na etapie importu tych artykułów z państw trzecich. Inspekcja Handlowa weryfikuje jakość handlową produktów na etapie obrotu detalicznego, czyli gdy kupują je konsumenci.

„(…) prowadzone są obecnie prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, w którym proponuje się powierzenie IJHARS tych zadań IH, które związane są z jakością handlową artykułów rolno-spożywczych. Omawiany projekt zakłada także pionizację IJHARS, tj. wyłączenie jej struktur wojewódzkich spod zwierzchnictwa wojewody” – wskazuje wiceminister Tadeusz Romańczuk w odpowiedzi na poselską interpelację.

Działania te związane są z patologiami, które ujawniła Najwyższa Izba Kontroli. Wskazała ona, że producenci żywności, instytucje kontrolujące ich działalność oraz instytuty naukowe twierdzą, że dodatki do żywności stosowane zgodnie z obowiązującymi przepisami nie stanowią zagrożenia dla zdrowia konsumenta. Jednak NIK zwraca uwagę, że przepisy prawa wymagają zapewnienia bezpieczeństwa każdego z dodatków używanych osobno. W żaden sposób nie odnoszą się one do ryzyka wynikającego z obecności w środkach spożywczych więcej niż jednego dodatku czy ich kumulacji z różnych źródeł.

Prowadzone przez skontrolowane inspekcje (inspekcje sanitarne, IH i IJHARS) badania laboratoryjne próbek żywności ograniczały się do wybranych substancji dodatkowych, głównie z grupy substancji konserwujących i barwników. Żadna z inspekcji nie analizowała zaś zawartości wszystkich dodatków obecnych w danej próbce żywności. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.