Nowe procedury rozpatrywania skarg niekoniecznie pomogą podróżnym
Rzecznik praw pasażera to nowa instytucja, która od 1 kwietnia pojawi się przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego za sprawą wchodzącej w życie nowelizacji prawa lotniczego (w chwili zamykania numeru do druku oczekiwała na podpis prezydenta). Pasażerowie linii lotniczych i klienci biur podróży mogą liczyć, że wraz z pojawieniem się rzecznika ich interesów będą mogli łatwiej uzyskać odszkodowanie od przewoźników, organizatorów turystyki i sprzedawców biletów, np. z tytułu opóźnienia lotu czy innych reklamacji związanych z podróżami. To rzecznik praw pasażera ma bowiem prowadzić postępowania sporne między klientami a firmami z branży turystycznej, by zbliżyć ich stanowiska (w ramach tzw. procedury ADR). Tyle, że nowe przepisy niekoniecznie poprawią sytuację pasażerów na lepsze. Jednocześnie bowiem diametralnie zmieni się ścieżka rozstrzygania skarg: dotychczasowy model administracyjny zostanie zastąpiony modelem pozasądowego arbitrażu i mediacji. Rzecz w tym, że procedura ADR kończy się sporządzeniem protokołu przebiegu postępowania. Obecnie, gdy prezes ULC rozstrzyga spór pomiędzy przewoźnikiem lotniczym a konsumentem, to wydaje decyzję administracyjną. – Podstawową konsekwencją tych zmian będzie pozbawienie pasażerów możliwości odwołania się do sądu administracyjnego. Pasażerowi pozostanie oczywiście nadal cywilna droga sądowa. Tyle że jest bardziej kosztowna – twierdzi Przemysław Szmidt, adwokat z FILIPIAKBABICZ Kancelaria Prawna s.c.
Jednak ustawodawca twierdzi, że rzecznik ma instrumenty, by skłaniać do polubownego załatwiania sporów: może np. wystąpić z wnioskiem do prezesa ULC o przeprowadzenie postępowania nadzorczego w sprawie konkretnego lotu. A jeżeli ten wykryje nieprawidłowości, to będzie mógł nałożyć wysoką karę. – Wprawdzie przedsiębiorcy będą mogli odmówić udziału w postępowaniu mediacyjnym, ale jednocześnie będą musieli liczyć się z tym, że rzecznik wystąpi o przeprowadzenie postępowania nadzorczego. Tak więc ostatecznie to od aktywności i zaangażowania rzecznika będzie zależało, czy nowa instytucja pomoże pasażerom, czy bardziej niż dotychczas uderzy w przedsiębiorców – konkluduje Przemysław Szmidt. ©℗ C2
JP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu