Izba Dyscyplinarna idzie ministrowi na rękę
Mimo że minister sprawiedliwości się pomylił i zamiast sprzeciwu wniósł odwołanie, sąd nie powinien pozostawiać jego pisma bez rozpoznania. Tak uznała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.
Minister sprawiedliwości zażądał od jednego z zastępców rzecznika dyscyplinarnego podjęcia czynności wobec sędziego sądu okręgowego. Ten bowiem, jak twierdzi minister, ujawnił osobom nieuprawnionym informacje o przebiegu narady sędziowskiej. Zastępca rzecznika jednak, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego – jako że nie doszukał się w poczynaniach sędziego cech przewinienia dyscyplinarnego – odmówił wszczęcia postępowania. Od tej decyzji MS odwołał się do sądu, zaskarżając postanowienie rzecznika na niekorzyść sędziego.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.