Po studiach na aplikację. Ale jaką?
Wybór aplikacji najczęściej określa całą drogę zawodową prawnika
Według badań Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa (ELSA Poland), których wyniki opublikowano w maju 2020, na grupie ponad 1,3 tys. osób z 20 różnych uczelni, aż 65 proc. ankietowanych planuje po zakończeniu studiów iść na aplikację. Ponad połowa z tej grupy chce przystąpić do egzaminu na aplikację radcowską (55 proc.), a o 11 proc. mniej na adwokacką. O aplikacji prokuratorskiej i sędziowskiej myśli odpowiednio 29 i 27 proc. badanych. Na notarialną zdawać chce 22 proc. Najmniej ankietowanych planuje aplikację komorniczą (5 proc.)
Egzaminy wstępne na cztery aplikacje „korporacyjne” (radcowską, adwokacką, notarialną, komorniczą) odbywają się zazwyczaj pod koniec września. Kandydaci mają 150 min na rozwiązanie 150 pytań testowych jednokrotnego wyboru. Aby zdać, trzeba udzielić poprawnej odpowiedzi na co najmniej 100 z nich. Samo szkolenie rozpoczyna się w styczniu, a po jego zakończeniu aplikanci muszą zdać jeszcze egzamin zawodowy, aby móc wykonywać jedną z regulowanych prawniczych profesji. Egzamin wstępny i końcowy, jak i same aplikacje, są odpłatne, a ich koszt zależy od przeciętnego wynagrodzenia w danym roku (patrz ramka).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.