Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

W sprawach z urzędu widzę wiele rzeczy, które należałoby rozwiązać systemowo

29 września 2022
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jak informowaliśmy ostatnio w DGP, do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęły trzy skargi konstytucyjne złożone przez adwokat ó w i radc ó w prawnych. Wszystkie dotyczą głodowych stawek za tzw. urzęd ó wki i nieuzasadnionego r ó żnicowania wynagrodzenia pełnomocnik ó w z wyboru i tych wyznaczonych z urzędu. Czy prawnicy w og ó le chcą podejmować się w tej sytuacji prowadzenia takich spraw, skoro nie mogą liczyć na godne pieniądze, a nakład pracy pozostaje taki sam?

katarzyna-lukasiewiczadwokat-specjalizujaca-sie-w-sprawach-z-zakresu-prawa-karnego-oraz-rozwodowych-37575277.jpg
Katarzyna Łukasiewicz,

Z mojego doświadczenia wynika, że adwokaci masowo rezygnują z prowadzenia spraw z urzędu. I na razie rady adwokackie i izby radcowskie - na pewno warszawskie, ale wiem, że nie tylko te - pozwalają na wypisywanie się z list. Pytanie jednak, czy wkrótce nie okaże się, że prawników chętnych do prowadzenia spraw z urzędu jest na tyle mało, że taka praktyka przestanie być dozwolona. Trzeba pamiętać, że za tzw. urzędówki prawnik otrzymuje o wiele niższe wynagrodzenie, niż wynosi na dziś chociażby płaca minimalna. Zdarzało mi się otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 184 zł - w sprawach, w których odbyłam 3-4 spotkania z klientem (każde z nich trwało ok. godziny), musiałam złożyć wizytę w prokuraturze lub sądzie, przenalizować akta i przemyśleć strategię procesową. Jeśli sprawa jest prosta, to wszystkie te czynności zajmują ok. 10 godzin. Łatwo zatem policzyć, na ile wyceniana jest w tej sytuacji godzina naszej pracy.

Pani prowadzi jeszcze sprawy z urzędu?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.