Drzwi (do zawodów prawniczych) szeroko zamknięte [OPINIA]
Pracy dla adeptów prawa będzie coraz więcej. Na przykład można odpowiedzieć na ofertę Ministerstwa Sprawiedliwości, które zaproponowało studentom po trzecim roku studiów posady młodszych asystentów sędziego. Na miano prawnika pracuje się jednak latami.
W lipcu na straganach mamy nadpodaż młodej kapusty, a na LinkedInie wysyp młodych magistrów prawa. Celowo piszę „magistrów prawa”, a nie „prawników”, bo czy są tymi drugimi, to się okaże w praniu (podążając za myślą bodajże prof. Wyrzykowskiego). I wcale nie uzależniam nazwania ich prawnikami od tego, czy skończą aplikację, będą radcami, sędziami czy adwokatami. Jak na mój gust mogą również programować aplikacje, pracować w urzędach, w działach prawnych korporacji. Grunt, żeby wykonywali obowiązki z kręgosłupami.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.