Dziennik Gazeta Prawana logo

Kasacja w paczkomacie. Trzaśnięcie drzwiczek to nie to samo, co stempel z datą

Paczkomat InPost
Strony coraz częściej korzystają z paczkomatów w celu dostarczenia pism do sądów. To ryzykowne, gdyż przepisy nie precyzują, kiedy w takiej sytuacji przesyłka została faktycznie nadanadziennik.pl / Konrad Żelazowski
2 lutego, 21:00

Strony postępowań coraz częściej korzystają z paczkomatów w celu dostarczenia pism do sądów. To ryzykowne, gdyż przepisy nie precyzują, kiedy w takiej sytuacji przesyłka została faktycznie nadana. Ostatnio problemem tym zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny.

Obecnie brak jest jednolitych i przejrzystych zasad odnoszących się do nadawania za pośrednictwem paczkomatów pism adresowanych do sądów. Wszystko dlatego, że paczkomaty nie są placówkami Poczty Polskiej. Problem ten zaczynają zauważać sądy – pojawiają się już wyroki dotyczące sporów związanych z tego rodzaju przesyłkami. Prawnicy zaś postulują wprowadzenie jednolitych i przejrzystych zasad.

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.