Adwokaci nie dbają o jakość usług
Naczelna Rada Adwokacka (NRA) zdecydowała o zaskarżeniu do Trybunału Konstytucyjnego nowych przepisów ustawy – Prawo o adwokaturze, które obiektywizują przebieg egzaminu zawodowego. Zdaniem adwokatury przepisy te będą szkodliwe dla jakości usług świadczonych przez adwokatów. Tymczasem jakość usług świadczonych przez adwokatów już dziś jest daleka od ideału. Adwokaci popełniają 12 razy więcej błędów niż sędziowie i sześć razy więcej błędów niż prokuratorzy. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że od kilku lat spada liczba postępowań dyscyplinarnych u sędziów i prokuratorów. W roku 2007 odsetek postępowań dyscyplinarnych u sędziów wyniósł 0,5 proc., a u prokuratorów – 1 proc. Zupełnie odwrotny trend występuje w adwokaturze. W roku 2003 przeprowadzono 242 postępowania dyscyplinarne, a ich odsetek wyniósł 4 proc. W roku 2007 – 403 postępowania (6 proc). Liczba postępowań dyscyplinarnych adwokatów w ostatnich pięciu latach zwiększyła się o połowę. Statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości potwierdzają rzeczywistość. Firma GERLING ubezpiecza adwokatów od odpowiedzialności za błędy. Według niej co roku wzrasta liczba szkód powodowanych błędami adwokatów. Z tego też względu systematycznie rośnie wysokość ubezpieczeń. Minimalna suma gwarancyjna wynosi już 250 tys. zł, a każdy adwokat może dodatkowo ubezpieczyć się do kwoty 3 mln zł.
NRA zapomina, że zniesienie ustnych egzaminów na aplikacje w 2005 roku było reakcją na palący problem zamykania dostępu do zawodu przez adwokaturę. W latach 1999–2003, kiedy obowiązywał egzamin ustny, na aplikację przyjęto w skali kraju: w 1999 roku – 271 osób, w 2000 – 266, w 2001 roku – 294, w 2002 roku – 338, a w 2003 roku – 384 osoby. Znaczny odsetek przyjętych stanowiły osoby spokrewnione z adwokatami. I tak w Częstochowie w 1999 roku 100 proc. przyjętych na aplikację stanowiły osoby spokrewnione z adwokatami. Tak samo było w Białymstoku w roku 2001. W latach 1999–2003 niemal co druga osoba przyjęta do adwokatury była spokrewniona z adwokatem. Średnia przyjętych na aplikację spokrewnionych z adwokatami w latach 1999–2003 wynosiła: 47 proc. w Gdańsku, 61 proc. w Siedlcach i 67 proc. w Koszalinie. Zjawisko nepotyzmu było w adwokaturze faktem. Aby temu przeciwdziałać, w 2005 roku zniesiono egzamin ustny. Miało to zobiektywizować przebieg egzaminu i chronić kandydata przed nadużyciami. Egzamin w formie pisemnej umożliwiał zdającemu odwołanie się od niekorzystnego wyniku w oparciu o dokument, a nie słowa. Po zmianach w roku 2006 na aplikację adwokacką dostało się 860, a w 2007 – 1477 osób. W porównaniu z okresem 1999–2003 liczba osób, które rocznie przyjmowano do adwokatury, zwiększyła się o 400 proc.
NRA nie wydaje się zatroskana wciąż spadającą jakością usług adwokatów. Pomimo że cierpią na tym interesy ich klientów. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż dla adwokatury jakość usług i dobro klienta to marketingowe hasła, które mają maskować ukryte intencje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.