Dziennik Gazeta Prawana logo

Udział publiczności w postępowaniach dyscyplinarnych wobec adwokatów jest dozwolony

17 lutego 2009

Dziś Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy skargę na przepisy prawa o adwokaturze odnoszące się do jawności postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów. Sprawa została wniesiona na gruncie przepisów, które zostały zmienione ponad dwa lata temu. Obecnie obowiązujące regulacje dopuszczają udział osób postronnych w tego typu postępowaniach. Skarżący zarzucał, że w związku z tym, iż postępowania były jawne tylko i wyłącznie dla członków adwokatury i przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, naruszono zasadę równości wobec prawa.

Autor skargi do TK twierdzi, że przepisy prawa o adwokaturze dotyczące postępowań dyscyplinarnych adwokatów są niezgodne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa. Jako przykład skarżący wskazał sytuację, gdy podczas rozprawy przed sądem dyscyplinarnym izby adwokackiej jego żonie nakazano opuszczenie sali, a przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie zostali dopuszczeni do udziału w postępowaniu przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym NRA.

- Przepisy te, staraniem samorządu adwokackiego, zostały zmienione i obecnie postępowania dyscyplinarne są jawne także dla publiczności - informuje Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Podkreśla, że Trybunał nie mógł umorzyć postępowania, gdyż zmiany nastąpiły już po wniesieniu skargi.

- Z powyższych względów wyrok Trybunału niewiele zmieni, jeżeli chodzi o kwestię jawności postępowań dyscyplinarnych adwokatów. Oczywiście może się zdarzyć, że sędziowie zauważą jeszcze jakieś aktualnie istniejące nieprawidłowości i wskażą na nie w uzasadnieniu wyroku - mówi Joanna Agacka - Indecka.

Zdaniem ekspertów, nawet jeżeli zmienione przepisy nie dopuszczały udziału osób postronnych w procesie dyscyplinarnym, to nie można im było postawić zarzutu sprzeczności z konstytucją.

- Nie sądzę, aby brak publiki na sali rozpraw świadczył o niezgodności przepisów dyscyplinarnych z ustawą zasadniczą - mówi Marek Chmaj, prof. z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa.

Skarżący jednak uznał, że ujawnienie postępowań dyscyplinarnych w izbach adwokackich tylko i wyłącznie wobec członków adwokatury oraz przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.

- Nie sądzę, żeby zasada ta została naruszona, bo przecież równo możemy traktować tylko równych. Takim twierdzeniem przy wydawaniu orzeczeń wielokrotnie kierował się Trybunał Konstytucyjny. Udział przedstawiciela Ministerstwa Sprawiedliwości jest przecież uzasadniony. Ma on czuwać nad prawidłowym przebiegiem postępowania dyscyplinarnego. Poza tym minister sprawiedliwości z mocy ustawy sprawuje nadzór nad działalnością samorządu adwokackiego - tłumaczy Marek Chmaj.

Podkreśla, że dzięki temu interesy skarżącego są odpowiednio zabezpieczone.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.