Orężem adwokata jest słowo
- Skoro art. 17 konstytucji stanowi, że samorządy zawodowe reprezentują osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawują pieczę nad należytym ich wykonywaniem, to NRA ma obowiązek czuwać nad tym, by aplikanci byli tak kształceni, żeby w przyszłości należycie wykonywali swój zawód. Praca adwokata polega m.in. na umiejętności przedstawiania argumentów przed sądem. Nie można więc pozbawiać adwokatury możliwości zweryfikowania tej umiejętności. Uniemożliwi to bowiem sprawowanie przez samorząd pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Działania takie narażają także adwokaturę na utratę dobrego wizerunku.
- Dzięki praktykom aplikanci mieli możliwość kontaktu z sekretariatem, woźnym sądowym, sędzią czy protokolantem. Mogli od wewnątrz poznać pracę sądu. Bez praktyk w sądzie nie można dobrze poznać warsztatu pracy adwokata.
- W ostatnich latach doktorat się zdeprecjonował. Dziś zrobienie doktoratu nie sprawia tyle trudności jak przed kilkunastoma laty. Nie możemy więc zgodzić się na to, żeby samorząd nie miał żadnego wpływu na przyjmowanie w swoje szeregi osób, które mają np. doktorat z historii prawa czy prawa rolnego. Samorząd musi mieć możliwość weryfikacji wiedzy tych osób.
Bartosz Grohman, członek Naczelnej Rady Adwokackiej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.