Krajowa Rada Sądownictwa jest przeciwna organizowaniu akcji protestacyjnej sędziów
Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia kontynuuje akcje protestacyjne w formie dni bez wokand. Na okres od 19 do 23 stycznia część sędziów nie wyznaczyła rozpraw. Tymczasem Krajowa Rada Sądownictwa wydała uchwałę, w której stwierdza, że protesty mogą stanowić naruszenie zakazu prowadzenia strajku przez przedstawicieli Temidy.
Sędziowie już po raz kolejny zorganizowali dni bez wokand. Sędziowie podkreślają, że w czasie, gdy nie sądzą, wykonują inne obowiązki.
- Praca sędziego to nie tylko wydawanie wyroków w sali rozpraw. Do tego momentu, jak i po wydaniu orzeczenia, sędzia musi wykonać wiele czynności - tłumaczy Irena Kamińska, prezes SSP Iustitia.
Protest potępiła Krajowa Rada Sądownictwa, która wyraziła zaniepokojenie organizowaniem przez sędziów akcji polegających na periodycznym wyznaczaniu dni bez wokandy. Zdaniem KRS, organizowanie protestów nie służy dobru wymiaru sprawiedliwości i obraca się przeciwko społeczeństwu. W opinii Rady akcje protestacyjne prowadzą do negatywnego postrzegania sądów przez strony, które zgodnie z konstytucją mają prawo do rozpatrzenia swoich spraw bez nieuzasadnionej zwłoki.
- Jestem przekonana, że bardziej negatywne skutki dla społeczeństwa ma dalsze milczenie sędziów i akceptowanie istniejącej sytuacji. Wymiar sprawiedliwości czeka trudny okres, i to głównie ze względu na sytuację kadrową. Zaniedbań kadrowych nie da się odrobić w ciągu roku czy dwóch, mogą to być straty, które trzeba będzie odrabiać przez dziesięciolecia - twierdzi Irena Kamińska.
Zaznacza, że w chwili obecnej sędziowie powinni zakończyć protesty.
- Bardziej wierzę na tym etapie w siłę negocjacji niż w skuteczność protestów - mówi Irena Kamińska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.