PO kontra korporacje
Próba otwarcia zawodów prawniczych będzie kolejnym polem kampanijnej rywalizacji między PO a PiS.
Dotychczas to partia Jarosława Kaczyńskiego uchodziła za politycznego adwokata absolwentów studiów prawniczych. Zresztą w Sejmie trwają właśnie prace nad projektem ustawy przygotowanym jeszcze przez Przemysława Gosiewskiego. Przewiduje on faktyczne obejście korporacji radcowskiej i adwokackiej dzięki stworzeniu kategorii przedsiębiorców świadczących usługi prawne w mniej skomplikowanych sprawach.
Pomysły PiS spotkały się jednak ze sprzeciwem Naczelnej Rady Adwokackiej. Jej zdaniem takie rozwiązania nie są potrzebne, bo liczba adwokatów w Polsce systematycznie rośnie. Nie wiadomo, jak odniesie się ona do pomysłów Platformy.
Teraz to partia Donalda Tuska chce się pokazać jako ugrupowanie dbające o interesy młodych ludzi, którym blokowany jest dostęp do kariery adwokackiej. Przygotowała projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. Chce ograniczyć rolę korporacji prawniczych w dopuszczaniu do zawodu i zwiększyć dostęp do niego młodym prawnikom. O ich kwalifikacjach decydowałby dwustopniowy egzamin państwowy organizowany przez resort sprawiedliwości. Już po pomyślnym zdaniu pierwszego z nich absolwenci mogliby zostać aplikantami lub założyć nawet własną kancelarię. Po pięciu latach mieliby zdać egzamin drugiego stopnia i wówczas zostać pełnoprawnymi adwokatami. Pomysł Platformy oparty jest na projekcie przygotowywanym wcześniej w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu