Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojownik

29 czerwca 2018

Opowiadając się przeciw reorganizacji sądów, chciał uchronić przed likwidacją sąd w rodzinnym Sochaczewie. Choć cel został osiągnięty, to broni nie złożył. Mecenas Wojciech Błaszczyk stanął na czele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który przygotował obywatelski projekt ustawy blokujący ministerialną reformę

W ubiegłym tygodniu posłowie skierowali projekt o ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych oraz o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych do dalszych prac w sejmowej komisji sprawiedliwości. Ten akt jest odpowiedzią samorządowców i sędziów na resortowe próby likwidacji 79 sądów rejonowych. Mecenas Błaszczyk dodaje jednak, że to coś więcej niż konflikt metropolii z prowincją. Jego zdaniem istotą tego sporu jest faktyczne rozumienie zasady trójpodziału władz i relacji pomiędzy władzą wykonawczą a sądowniczą. - Minister sprawiedliwości już teraz ma zbyt dużą władzę w stosunku do sądów. Szef resortu nie powinien sprawować nadzoru administracyjnego nad sądami, gdyż ta kompetencja powinna należeć do pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Nie powinien też móc w drodze rozporządzenia znosić czy tworzyć sądów. Niestety relacje pomiędzy władzą wykonawczą i sądowniczą są niewłaściwie określone w ustawie o ustroju sądów powszechnych. W efekcie mamy teraz do czynienia ze sporem ustrojowym o zasady równowagi władz wynikające z art. 10 konstytucji - mówi pełnomocnik komitetu, który wypączkował z lokalnego ruchu w obronie Sądu Rejonowego w Sochaczewie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.