Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Temida musi zmienić oblicze

Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Oponenci informatyzowania wymiaru sprawiedliwości twierdzą, że proces ten należy zwolnić lub nawet zatrzymać. Dlaczego? Otóż niektóre środowiska prawnicze mają trudności w przystosowaniu się do zmian

W "Prawniku" z 18 lipca 2012 r. ukazał się materiał "Zmiany tak, ale nie w galopującym tempie". Nie zabrakło w nim opinii krytykujących zarówno sam projekt, jak i intensywny sposób jego realizacji. Tymczasem mam wrażanie, że przeciwnicy zmian nie akceptują wprowadzanych rozwiązań, gdyż obawiają się, że nie będą w stanie znaleźć się w nowej, zinformatyzowanej rzeczywistości. Czy to jest wystarczający powód, by Temida XXI wieku nadal pracowała za pomocą przestarzałych metod? NIE. Nie zgadzam się też na spowolnienie tempa zmian, bo ono jest odpowiednie - nowe rozwiązania są wprowadzane systematycznie, a nie z dnia na dzień. Oczywiście nie obywa się bez przeszkód, jednak one pojawiają się zawsze. Najbardziej niepokoi mnie sposób postrzegania innowacji przez niektórych prawników - sprzeciw dla samego sprzeciwu, wręcz bezmyślna niechęć do wszystkiego, co proponuje ministerstwo. Tymczasem resort nie chce nikomu zrobić kuku, lecz dąży wyłącznie do tego, by polski wymiar sprawiedliwości w końcu przestał przypominać skansen.

Niestety realizowanie pierwszego dużego projektu informatycznego obejmującego sądy w całym kraju, a więc wprowadzanie e-protokołu, wywoływało już pewne opory pracowników administracyjnych i samych sędziów. W efekcie nagrywania rozpraw nie wprowadzono od razu we wszystkich sądach cywilnych, lecz zaczęto od pilotażu we Wrocławiu, a następnie sukcesywnie przez kilka miesięcy wdrażano je w sądach apelacyjnych i okręgowych. Proces wprowadzania e-protokołu trwa od 2011 roku i w dalszym ciągu się nie zakończył. Jego wdrożenie nastąpi zatem stopniowo również w sądach rejonowych i zostanie rozbite na okres dwóch kolejnych lat. Czy jest jeszcze potrzeba spowalniania zmian? Moim zdaniem nie.

Oczywiście e-protokół wymusza na wszystkich uczestnikach procesu nauczenie się nowego sposobu pracy nad aktami, teraz już nie w całości papierowymi. W celu złagodzenia niedogodności przystosowania się do nowego sposobu protokołowania przewidziano jednak pisemny protokół skrócony, który będzie zawierał szereg istotnych informacji o sprawie. W wyniku zaś pierwszych doświadczeń z pracy nad e-protokołem w opracowywanych obecnie założeniach kolejnych zmian k.p.c. przewiduje się możliwość wprowadzania do pisemnego protokołu skróconego większej ilości informacji, np. z zeznań świadków. Nie można też zapominać o transkrypcji, która, na żądanie przewodniczącego składu może zostać sporządzona i włączona do akt sprawy.

Kolejnym krokiem zmierzającym w kierunku przyspieszenia postępowania sądowego jest nagrywanie rozpraw w sprawach o wykroczenia. Oczywiście generuje to koszty, jednak wprowadzenie tego sposobu protokołowania wymaga przede wszystkim zakupu sprzętu i oprogramowania oraz przeszkolenia pracowników. Uważam, że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto. Jak zauważył w "Prawniku" z 12 lipca mecenas Andrzej Michałowski, e-protokół pozwoli na rzeczywiste odzwierciedlenie przebiegu jawnego posiedzenia. Nie ma wątpliwości co do tego, że to właśnie postulat przejrzystości procesu cywilnego i pewnej formy kontroli społecznej nad wymiarem sprawiedliwości był - obok przyspieszenia postępowania cywilnego - głównym motywem wprowadzenia tego instrumentu do naszej praktyki sądowej.

Kolejną zmianą dotyczącą aspektów informatyzacji sądownictwa jest uruchomienie portali informacyjnych, na których będą umieszczane postanowienia sądu, wyroki, uzasadnienia, a także e-protokoły umożliwiające stronom i pełnomocnikom nieodpłatne ich ściągnięcie i zapoznanie się z dokumentami online, i co najistotniejsze - bez potrzeby udania się do sądu. To rozwiązanie już działa w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu i podległych mu sądach rejonowych z bardzo dobrym skutkiem. Sceptykom mogę tylko powiedzieć, że zainteresowanie tymi portalami jest olbrzymie.

W Ministerstwie Sprawiedliwości specjalnie powołana grupa robocza przygotowuje także projekt nowelizacji k.p.c. w zakresie utworzenie i uruchomienia tzw. elektronicznego biura podawczego, w ramach którego wszelkie pisma procesowe nie tylko będą mogły być wnoszone w postaci elektronicznej, ale także w tej postaci doręczane ze skutkami prawnymi. Trudno sobie wyobrazić umożliwienie składania pism poprzez zwykły e-mail bez uruchomienia specjalnego portalu dostępowego umożliwiającego identyfikację składającego, zmiany przepisów dotyczących archiwizowania dokumentów czy też rozwiązania problemu doręczania w postaci papierowej pism złożonych w postaci elektronicznej uczestnikom postępowania, którzy wybrali "tradycyjny" sposób komunikowania się.

O tym, że informatyzacja w sądach jest potrzebna, świadczy także olbrzymie zainteresowanie portalem umożliwiającym pozyskiwanie online odpisów z KRS. Co więcej, odkąd uruchomiono przeglądarkę umożliwiającą zapoznanie się z księgą wieczystą, zewsząd pojawiają się głosy, aby umożliwić pozyskiwanie w postaci elektronicznej także odpisu z NKW, co zresztą jest już przygotowywane.

Nie zgadzam się także ze stwierdzeniami, że zmiany nie są konsultowane z środowiskiem prawniczym. Od kilku lat w Warszawie odbywają się konferencje pod patronatem ministra sprawiedliwości. Zawsze organizowana jest także debata z przedstawicielami środowisk prawniczych nt. oczekiwanych kierunków informatyzacji sądownictwa. W okresie ostatnich trzech miesięcy środowisko prawnicze mogło też zapoznać się z wszelkimi planami resortu podczas otwartej dla wszystkich konferencji pt. "Informatyzacja postępowań sądowych". Specjalne spotkania zorganizowano dla Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Radców Prawnych oraz niektórych okręgowych rad adwokackich i okręgowych izb radców prawnych. Powstała też stała grupa konsultacyjna (w jej skład wchodzą prezesi KRK i KRN, wiceprezes NRA i KRRP, przedstawiciele resortu i eksperci), w której są konsultowane zagadnienia dotyczące informatyzacji odnoszące się do korporacji.

W okresie od września do października przy wsparciu ekspertów współpracujących z resortem zostanie zorganizowanych kilkanaście szkoleń z e-protokołu dla okręgowych rad radców prawnych. We wrześniu odbędzie się spotkanie, na którym gruntownie przedyskutujemy reformę elektronicznego postępowania upominawczego i stworzymy wstępne założenia dla nowego systemu, który lepiej zrealizuje oczekiwania użytkowników. Wypowiedzą się zatem nie tylko sędziowie i referendarze z e-sądu, lecz także adwokaci, radcowie prawni i powodowie masowo korzystający z tego rozwiązania. Natomiast w październiku planujemy konferencję, podczas której omówimy pierwsze doświadczenia z publikacji orzeczeń sądów powszechnych w internecie. Chcemy się także wsłuchać w opinie naukowców zajmujących się dostępem do informacji publicznej i ochroną danych osobowych, a także poznać opinie sędziów z sądów administracyjnych i Sądu Najwyższego, którzy od dawna publikują swoje orzeczenia w sieci. Robimy to wszystko, gdyż zdajemy sobie sprawę, że informatyzacja to nie jest tylko proces wyposażenia sądów w odpowiednią infrastrukturę techniczną, lecz także stałe zabiegi w popularyzowaniu tych rozwiązań, szkoleniu oraz wsłuchiwanie się w opinie przedstawiane przez środowiska prawnicze, które powinny być beneficjentami tego procesu. Mam nadzieję, że wraz z upływem czasu głosy przeciwników informatyzacji wreszcie umilkną.

Choć wiele środowisk sygnalizuje potrzebę jeszcze większego przyspieszenia informatyzacji i dostępu online do usług wymiaru sprawiedliwości, to medialnie lepiej słyszalne są głosy oponentów

@RY1@i02/2012/153/i02.2012.153.07000080c.803.jpg@RY2@

Prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości

Prof. dr hab. Jacek Gołaczyński

podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.