Temida musi zmienić oblicze
Oponenci informatyzowania wymiaru sprawiedliwości twierdzą, że proces ten należy zwolnić lub nawet zatrzymać. Dlaczego? Otóż niektóre środowiska prawnicze mają trudności w przystosowaniu się do zmian
W "Prawniku" z 18 lipca 2012 r. ukazał się materiał "Zmiany tak, ale nie w galopującym tempie". Nie zabrakło w nim opinii krytykujących zarówno sam projekt, jak i intensywny sposób jego realizacji. Tymczasem mam wrażanie, że przeciwnicy zmian nie akceptują wprowadzanych rozwiązań, gdyż obawiają się, że nie będą w stanie znaleźć się w nowej, zinformatyzowanej rzeczywistości. Czy to jest wystarczający powód, by Temida XXI wieku nadal pracowała za pomocą przestarzałych metod? NIE. Nie zgadzam się też na spowolnienie tempa zmian, bo ono jest odpowiednie - nowe rozwiązania są wprowadzane systematycznie, a nie z dnia na dzień. Oczywiście nie obywa się bez przeszkód, jednak one pojawiają się zawsze. Najbardziej niepokoi mnie sposób postrzegania innowacji przez niektórych prawników - sprzeciw dla samego sprzeciwu, wręcz bezmyślna niechęć do wszystkiego, co proponuje ministerstwo. Tymczasem resort nie chce nikomu zrobić kuku, lecz dąży wyłącznie do tego, by polski wymiar sprawiedliwości w końcu przestał przypominać skansen.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.