Zmiany tak, ale nie w galopującym tempie
Informatyzacja wkracza do sądów wielkimi krokami. Niestety zamiast okrzyków radości co rusz pojawia się krytyka. - Resort, wprowadzając zmiany, zdaje się zapominać, komu i czemu mają one służyć - mówią prawnicy
Na informatyzację wymiaru sprawiedliwości wydawane są grube miliony złotych. Jak do tej pory w sprzęt do nagrywania zostało wyposażonych 350 sal sądowych w całej Polsce. Ale zakup kamer, mikrofonów czy odpowiedniego oprogramowania to nie koniec wydatków. Elektroniczne protokołowanie wymaga bowiem odbycia przez pracowników wymiaru sprawiedliwości oraz sędziów wielu szkoleń. I zapewne te ogromne nakłady finansowe przeznaczane przez resort na rewolucję technologiczną powodują, że osoby związane zawodowo z sądownictwem patrzą na ten proces krzywym okiem.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.