Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Biczem na świadka jest doświadczony prawnik

Ten tekst przeczytasz w 93 minuty

Jest niewiele spraw, w których nie występują świadkowie, a wiele procesów opiera się wyłącznie na ich zeznaniach. Jednak prawnicy uważają, że jest to dowód niedoskonały. Powód - świadkowie często mijają się z prawdą

Wśród prawników krążą anegdoty o tym, że gdy dwóch świadków relacjonuje to samo wydarzenie, pojawiają się trzy wersje zdarzeń. Świadkowie kłamią odruchowo albo z premedytacją, zasłaniają się też niepamięcią albo rzeczywiście często nawet wierzą w to, co mówią, choć często nie jest to prawda. Zdarzają się też świadkowie przekupieni, którzy celowo swoimi zeznaniami wprowadzają w błąd.

Co zrobić, by ukrócić poczynania tak niedoskonałego dowodu. Zdaniem prawników na nic się zda zaostrzanie kar za krzywoprzysięstwo. - Takie działanie nie zdyscyplinuje świadków, a może wręcz doprowadzić do sytuacji, w której nikt nie będzie chciał dobrowolnie zeznawać przed sądem - mówią zgodnie adwokaci i sędziowie.

Tymczasem wydobycie od świadka prawdy nie jest rzeczą łatwą. - W dodatku samo przekonanie osoby przesłuchującej o tym, że świadek kłamie, nie rozwiązuje problemu, bo kłamstwo należy mu udowodnić - mówi Ireneusz Kuna, prokurator Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Zdaniem prawników na każdej aplikacji, niezależnie czy jest to sądowa, prokuratorska, adwokacka czy radcowska, aplikanci powinni mieć zajęcia interdyscyplinarne prowadzone nie tylko przez prawników, lecz także specjalistów od komunikacji międzyludzkiej. Ważne są także symulacje rozpraw, tymczasem w wielu izbach jest ich jak na lekarstwo.

Prowadzi je Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. - W ten sposób aplikanci sądowi i prokuratorscy zdobywają umiejętności i doświadczenie co do przesłuchiwania świadków. Jednak dalsze doświadczenie w tym względzie zdobywają podczas praktycznych zajęć w sądzie i w prokuraturze, które odbywają pod opieką swoich patronów. Tryb ich nauki polega na tym, że co 3 do 5 tygodni mają zajęcia teoretyczne trwające pięć dni w Krakowie, a pozostały czas przeznaczony jest na zajęcia praktyczne pod okiem patronów w sądach i prokuraturze - uściśla Rafał Dzyr, wicedyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Natomiast Bartosz Grohman z Kancelarii Grohman i Pisarek, długoletni szef szkolenia aplikantów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, zwraca uwagę, że trzeba też pamiętać, iż zupełnie inaczej przesłuchuje się świadka w sprawie karnej, a inaczej w cywilnej, inne metody stosuje się do świadka własnego, a inne do świadka, którego zgłosił przeciwnik procesowy. Jego zdaniem przestrzeganie tych zasad umożliwia wydobycie od świadka prawdziwych zeznań.

Niektórzy profesjonalni pełnomocnicy mają własne, wypracowane przez lata metody stosowane podczas przesłuchań. Na przykład starają się wówczas zdenerwować świadka swojego przeciwnika procesowego, szczególnie gdy zauważą, że zeznania są wyuczone na pamięć, a na sali sądowej świadek je po prostu recytuje.

Wytrawny praktyk nie ma problemów z ustaleniem, kiedy świadek z premedytacją mataczy, bo wystarczy, że porówna jego zeznania na przykład z dowodami z dokumentów zgromadzonych w sprawie.

Np. adwokat Grohman udowodnił świadkowi mówienie nieprawdy, ponieważ zestawił treść jego wypowiedzi na sali sądowej z wywiadem, którego udzielił w telewizji na temat tego samego zdarzenia. Adwokat dysponował taśmą z nagraniem tej audycji telewizyjnej. W ten sposób zdyskredytował przed sądem zeznania tego świadka, a potem zawiadomił prokuraturę o składaniu przez niego fałszywych zeznań.

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.07000040a.801.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Piotr Czachorowski, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Czachorowscy

Przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka jest niezastąpioną metodą ustalenia okoliczności sprawy oraz jednym z najczęściej wykorzystywanych środków dowodowych w postępowaniu cywilnym i karnym. Z przeprowadzeniem tego dowodu związanych jest kilka obostrzeń prawnych i problemów praktycznych.

I tak do swobodnej oceny dowodów dokonywanej przez sąd należy przyznanie bądź odmowa przyznania wiary zeznaniom świadka. Nigdy nie ma bowiem pewności, czy przesłuchiwany świadek, nawet mimo złożenia przyrzeczenia, będzie zeznawał prawdę, a także czy - świadomie bądź nieświadomie - nie zatai jakichś istotnych okoliczności sprawy.

W każdym postępowaniu istnieje niemniej ryzyko składania przez świadka fałszywych zeznań, które mogą zaważyć na treści wydanego orzeczenia. Uważam, że wielu radcom prawnym w ramach szkoleń organizowanych np. przez okręgowe izby radców prawnych przydałyby się zajęcia praktyczne i socjotechniczne prowadzone przez psychologa na temat praktycznego przesłuchiwania świadków, zadawania im pytań, które ułatwią dochodzenie prawdy oraz utrudnią świadkowi mijanie się z nią. Teraz takie doświadczenia zdobywają praktycznie tylko w sądzie i rośnie ono z udziałem w każdej kolejnej rozprawie. Niestety zawsze jest ten pierwszy raz i nie wszyscy sobie z tym radzą.

Między świadkami a stronami procesu często występują rozmaite zależności i powiązania, o których sąd powinien mieć wiedzę, dokonując oceny wiarygodności zeznań świadka. W pewnych sytuacjach, gdy między świadkiem a stroną postępowania zachodzą szczególnie bliskie relacje, ryzyko składania przez świadka fałszywych zeznań na korzyść strony lub dla własnej ochrony jest szczególnie wysokie. Co prawda niwelując to zagrożenie, ustawodawca określił sytuacje, w których świadek nie może zostać przymuszony do składania zeznań w sprawie dotyczącej jego osób najbliższych.

Najszerszą regulację w tym zakresie zawierają przepisy postępowania karnego. Art. 182 par. 1 kpk przyznaje osobie najbliższej dla oskarżonego prawo odmowy zeznań, a nadto zgodnie z art. 183 par. 1 kpk świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, gdy jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność karną. Zakres podmiotów uprawnionych do odmowy składania zeznań w charakterze świadków lub odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania w postępowaniu cywilnym oraz w postępowaniu administracyjnym jest węższy: przysługuje jedynie najbliższym krewnym i powinowatym stron. Uprawnienia te nie są więc rozszerzone na żadne osoby pozostające ze stroną w niesformalizowanych hetero- czy homoseksualnych, choćby bardzo bliskich stosunkach.

Innym problemem związanym z dopuszczaniem dowodów z przesłuchania świadków jest prawidłowe protokołowanie zeznań. Zdarza się, że świadek nie wypowiada się precyzyjnie i rzeczowo, co utrudnia wierne oddanie jego zeznań w protokole. Dochodzi czasem do niezamierzonego zniekształcenia treści tych zeznań. Na szczęście zostaną wprowadzone protokoły elektroniczne. Rejestrowanie przebiegu posiedzenia za pomocą kamery i mikrofonów nie tylko pozwoli na wyeliminowanie błędów w protokołach, lecz także umożliwi zarejestrować dodatkowe okoliczności związane z odbieraniem zeznań świadka. Niejednokrotnie uczestniczyłem w rozprawach, w których wszyscy obecni na sali sądowej mieli pewność, że świadek mija się z prawdą, co wynikało nie tylko z treści jego zeznań, ale i z jego gestów czy tonu wypowiedzi, czego nie sposób oddać w tradycyjnym protokole. Innym problemem z odbieraniem zeznań świadków jest powoływanie na świadków adwokatów i radców prawnych, których sąd może wezwać do zeznawania co do faktów, o których dowiedzieli się oni, udzielając pomocy prawnej lub prowadząc sprawę. Choć przesłuchanie takie może się odbyć wyłącznie w odniesieniu do informacji udostępnianych na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz o finansowaniu terroryzmu, taki wyłom w zasadzie zachowania tajemnicy zawodowej profesjonalnych pełnomocników jest niepokojący. W mojej ocenie radcowska i adwokacka tajemnica zawodowa powinna być przestrzegana równie bezwzględnie jak tajemnica spowiedzi, w przeciwnym bowiem razie klienci kancelarii prawnych będą skłonni do ukrywania przed pełnomocnikami części okoliczności spraw, przez co ich prawna ochrona nie będzie pełna.

Rejestrowanie przebiegu posiedzenia za pomocą kamery i mikrofonów nie tylko pozwoli na wyeliminowanie błędów w protokołach, lecz także umożliwi zarejestrowanie dodatkowych okoliczności związanych z odbieraniem zeznań świadka

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.07000040a.802.jpg@RY2@

Fot. Dariusz Wolski

Krzysztof Józefowicz, sędzia, prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu

Wiele spraw rozpoznawanych przez sądy opiera się wyłącznie na zeznaniach świadków. Moim zdaniem nie są oni wcale gorszym dowodem niż dowody z dokumentów. W dodatku dokumenty często są sporządzone w taki sposób, że dla ich właściwej interpretacji potrzebne są zeznania świadków. Zeznania świadków są wprawdzie dowodem niedoskonałym, ale istotnym, jeśli chodzi o prowadzenie procesu. Co do możliwości przesłuchania świadków przepisy procedury cywilnej przewidują jednak pewne ograniczenia, a nawet wręcz zakaz przeprowadzenia dowodu ze świadków. Na przykład wówczas gdy przepisy albo umowa stron wymagają zachowania dla czynności prawej formy pisemnej. Wtedy świadkowie mogą zeznawać o tym, że czynność została dokonana, tylko wówczas gdy dokument zaginął, został zniszczony albo zabrany przez osobę trzecią.

Istotna różnica między dowodem z dokumentu i ze świadka jest następująca. Dokument nie może zostać zmieniony, lecz jego treść może zostać w różny sposób zinterpretowana. Natomiast jeśli chodzi o zeznania świadków, to nigdy nie wiemy, czy przedstawiana przez nich relacja jest zgodna z rzeczywistością. Zdarza się, że świadek kłamie, zataja albo inaczej postrzega rzeczywistość. W mojej praktyce spotkałem świadków, którzy nie byli zainteresowani, aby relacjonując jakieś zdarzenie, ubarwić je i dodać do niego fakty, które nie miały miejsca, a mimo to przedstawiali je w różny sposób i inny niż to było w rzeczywistości. Świadka przesłuchuje sędzia i dlatego ważne sąjego doświadczenie oraz znajomość psychologii. Uważam, że prowadzenie przesłuchania świadka powinno być przedmiotem szkolenia sędziów, bo w tej dziedzinie mamy jeszcze dużo do zrobienia.

Chodzi o takie przeszkolenie sędziów i aplikantów sądowych, aby mogli oni poradzić sobie w przyszłości z przesłuchaniem nawet najbardziej opornej osoby, a potem, aby z tego przesłuchania wyciągnęli właściwe wnioski co do faktów i okoliczności, których te zeznania dotyczą. Jednak moim zdaniem szkolenia nie powinny ograniczać się do zajęć z osobami na co dzień przesłuchującymi świadków, czyli sędziami czy prokuratorami. Szkolenie powinni prowadzić też, a może przede wszystkim, specjaliści z zakresu psychologii i komunikacji międzyludzkiej. Bo co z tego, że każdy z nas ma swój sposób na przesłuchanie świadka, który wynika z wieloletniej praktyki. Moim zdaniem istnieje potrzeba, by młodzi prawnicy, być może jeszcze studenci prawa poznali szerzej aspekty rządzące ludzkim zachowaniem. Zorganizowanie takich zajęć powinno być zadaniem zarówno Krajowej Szkoły Sądownictwa i i Prokuratury Krakowie, jak i prezesów sędziów sądów.

Natomiast nie dostrzegam potrzeby zmiany przepisów, które regulują sposób powoływania świadka odmowy składania przez niego zeznań. Zmiana przepisów nie spowoduje, że świadek będzie mówił prawdę albo lepiej zapamięta zdarzenie.

Z moich obserwacji wynika, że świadkowie najczęściej mówią prawdę, ale to od przesłuchujących ich sędziów w dużym stopniu zależy czy ta prawda zostanie rzeczywiście ujawniona. Tak więc dużo zależy od tego, jak zachowuje się sędzia. Dlatego moim zdaniem na początku powinien on umożliwić świadkowi swobodną wypowiedź, a dopiero potem odpowiednio zadawać mu pytania. Oczywiście pamiętajmy o tym, że pytania zadaje nie tylko sąd, ale także strony i ich pełnomocnicy. Na każdym z uczestników procesu ciążą inne zadania.

Podczas przesłuchiwania sąd powinien też ocenić, czy zeznania świadka są na temat, czy może mówi o innych zdarzeniach, które nie mają żadnego związku z toczącą się sprawą. Sąd ocenia, czy świadek mówił prawdę, i w uzasadnieniu wyroku stwierdza, czy dał wiarę jego zeznaniom, a także czy oparł na nich rozstrzygnięcie sporu. Jeśli nie daje wiary jego zeznaniom, a nawet gdy uważa, że świadek kłamie, co nie zdarza się często, to małe jest prawdopodobieństwo, że świadek zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań. Tylko w ewidentnych i drastycznych przypadkach sąd zawiadamia o tym prokuraturę. Natomiast należy pamiętać, że nawet gdy sąd nie daje wiary zeznaniom konkretnego świadka, to wcale nie oznacza to, że on kłamał, ale np. mógł w swojej wypowiedzi pominąć jakieś zdarzenia, bo nie uznał ich za ważne i nie zapamiętał ich albo też inaczej postrzegał rzeczywistość. Dlatego zawiadomienie o popełnionym przestępstwie składania fałszywych zeznań sąd dokonuje tylko w oczywistych sytuacjach, gdy nie ma żadnych wątpliwości, z uwagi na całość okoliczności, że świadek świadomie zeznawał nieprawdę. Do odpowiedzialności za złożenie fałszywych zeznań może zostać pociągnięty świadek, który mataczył zarówno w sprawie cywilnej, jak i karnej. Pociągnięcie świadka do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań jest jednak możliwe, jeżeli sąd uprzedził świadka o odpowiedzialności za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

Dlatego na świadku ciąży większa odpowiedzialność wówczas, gdy złoży przyrzeczenie, że będzie mówił prawdę. Sąd może jednak, za zgodą stron, przesłuchać świadka bez odbierania od niego przyrzeczenia. Jeżeli jednak przynajmniej jedna strona domaga się, aby świadek złożył przyrzeczenie, to sąd nie może go od niego zwolnić. Sąd wiąże wówczas stanowisko strony. Na podstawie mojej praktyki mogę jednak stwierdzić, że zazwyczaj od świadka odbiera się przyrzeczenie.

Jeszcze inną ważną kwestią jest sprawa świadków małoletnich. Stoję na stanowisku, że na rozprawie należy ich przesłuchiwać tylko w wyjątkowych sytuacjach i tylko wówczas, gdy jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Najczęściej nie są przesłuchiwani na sali rozpraw, lecz w specjalnie wygospodarowanym pomieszczeniu. Na przykład w Poznaniu są to tzw. niebieskie

pokoje wyposażone podobnie jak prywatne mieszkanie, nawet w zabawki, bo zapewnienie komfortu przy przesłuchaniu dziecka jest tutaj wymogiem najważniejszym. Nie znam sędziego, dla którego przesłuchanie dziecka w charakterze świadka nie byłoby olbrzymim wyzwaniem i trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy dzieci są dobrymi świadkami. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak dużym przeżyciem dla dziecka jest takie przesłuchanie.

Dlatego - moim zdaniem - strony powinny domagać się przesłuchania dziecka w charakterze świadka tylko w wyjątkowych przypadkach. Niestety nie zawsze tak się dzieje.

Dlatego może warto byłoby, organizować specjalne szkolenia dotyczące przesłuchań nieletnich. I bynajmniej nie chodzi tu tylko o kwestię nauczenia jak z młodego człowieka wyciągnąć prawdę, ale jakiego języka należy używać, jak formułować pytania i przede wszystkim, co zrobić, by wizyta w sądzie nie była dla młodego człowieka traumatycznym przeżyciem.

Świadka przesłuchuje sędzia i dlatego ważne są jego doświadczenie oraz znajomość psychologii. Uważam, że prowadzenie przesłuchanie świadka powinno być przedmiotem specjalnych szkoleń

Nawet gdy sąd nie daje wiary zeznaniom konkretnego świadka, to wcale nie oznacza to, że on kłamał, ale np. mógł w swojej wypowiedzi pominąć jakieś zdarzenia, bo nie uznał ich za ważne i nie zapamiętał ich albo też inaczej postrzegał rzeczywistość

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.07000040a.803.jpg@RY2@

Fot. Miłosz Poloch

Tomasz Salwa, prokurator Prokuratury Rejonowej Wrocław- -Krzyki

Około 90 proc. rozstrzygnięć procesowych opiera się na dowodach uzyskanych ze źródeł osobowych. Ważne jest więc, aby przy obecnie funkcjonującym modelu postępowania karnego obywatel zdawał sobie sprawę z doniosłości składanych przez siebie zeznań. Aby miał świadomość, że uczestnictwo w procesie nie stanowi li tyko zła koniecznego, ale wiąże się z istotnymi konsekwencjami zarówno dla stron, jak i dla ogółu społeczeństwa.

Przesłuchanie w charakterze świadka w procesie karnym reguluje kodeks postępowania karnego w rozdziale XXI (art. 177 - 192a k.p.k.). Za składanie fałszywych zeznań świadek może zostać ukarany karą pozbawienia wolności nawet do trzech lat oraz grzywną. Uważam, że nie ma potrzeby zaostrzania jej, bo skuteczność karania zależy od nieuchronności wykonania kary a nie od jej wysokości. Tym bardziej że na wykonanie kary, czyli na wolne miejsce w zakładzie karnym czeka 45 tysięcy osób prawomocnie skazanych, natomiast wiele osób ukaranych karą, której wykonanie zostało zawieszone na okres próby, nie uważa się za skazanych. W charakterze świadka mogą być przesłuchane osoby, których postępowanie dotyczy bezpośrednio, osoby, które były świadkiem zdarzenia przestępnego i mają wiedzę na temat zdarzenia objętego postępowaniem, specjaliści przybrani lub uczestniczący w czynnościach postępowania i inne osoby. I w tym miejscu rodzi się obowiązek po stronie "litis dominium" stworzenia odpowiednich warunków, w których świadek będzie mógł w sposób najwierniejszy odtworzyć przebieg zdarzenia, zrelacjonować posiadane wiadomości.

Uwarunkowany historycznie brak zaufania do organów ścigania, negatywny wizerunek wymiaru sprawiedliwości, brak działań w zakresie szeroko pojętej edukacji prawnej, sprawiły, że u większości świadków niezależnie od ich roli procesowej - osób np. składających zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, pokrzywdzonych występuje bardzo często silny stres, a nierzadko lęk związany z kontaktem z organami procesowymi. Stworzenie właściwych warunków przesłuchania świadków, pouczenie ich tak, aby rozumieli swoje uprawnienia i obowiązki, ma ogromne znaczenie dla właściwego pojmowania roli, w jakiej chcąc lub nie chcąc się znaleźli.

Zwykliśmy narzekać, że świadomość prawna obywateli jest na niskim poziomie, ale czy państwo i jego organy odrobiły w tym zakresie zadanie domowe? Jeśli chcemy wychować pokolenia obywateli świadomych swoich praw i obowiązków, czeka nas wszystkich ogromna praca. Okres realnego socjalizmu dokonał wyrwy i w tym aspekcie.

Prokuratura pomimo transformacji ustrojowej Rzeczypospolitej tkwi ciągle w realnym socjalizmie, liczy się tylko wynik statystyczny - nie realne ludzkie problemy, lecz kolejne "fajki" ujmowane w zgrabne statystyczne sprawozdania-elaboraty, których nikt nie czyta. Jednostka ujęta w ilościowym zestawieniu traci na znaczeniu. Ewolucja musi jednak nastąpić. Prokuratura przeistoczy się prędzej czy później z etatystyczno - kontrolnej niewydolnej machiny w sprawny nowoczesny organizm reagującego na zagrożenia i wyzwania demokratycznego państwa prawnego dla dobra jego obywateli.

Nic jednak nie nastąpi bez zmian w świadomości samych prokuratorów. Po latach bierności czas na zaangażowanie. Bez podjęcia działań edukacyjnych już na etapie edukacji szkoły podstawowej nie będzie możliwe ukształtowanie postaw odpowiedzialnego współuczestniczenia obywateli, przełamania niechęci, braku zaufania do policji, prokuratury i sądu. Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, którego jestem członkiem zdając sobie sprawę z powagi problemu, podejmuje w tym zakresie realne działania. Stworzyliśmy program edukacyjny dla młodzieży o współcześnie istniejących zagrożeniach. Młodzież w komfortowych "sztucznych" warunkach dowiaduje się, jakie prawa i obowiązki ma świadek w postępowaniu karnym. W trakcie realnego postępowania czasu na oswojenie się z taką sytuacja jest zdecydowanie mniej.

Może to truizm, ale wiele zależy od samych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości

To, w jaki sposób obywatel po raz pierwszy zetknie się z funkcjonariuszem policji, prokuratorem czy sędzią, rzutować będzie na postrzeganie przez niego wymiaru sprawiedliwości już na całe życie. Truizmem jest wspominać że ma to również wpływ na jakość składanych przez niego zeznań

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.07000040a.804.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Marcin Mamiński, adwokat, Kancelaria Mamiński i wspólnicy

Nadrzędnym celem przeprowadzania dowodu z przesłuchania świadka jest uzyskanie od niego rzetelnych, wyczerpujących i wiarygodnych informacji na temat okoliczności istotnych z punktu widzenia danej sprawy. Nie można jednak zapominać, że każda osoba przesłuchiwana ma swoje indywidualne właściwości psychofizyczne i intelektualne, które nie tylko determinują jej zdolność do zapamiętywania czy wyrażania swoich myśli, lecz mają także bezpośredni wpływ na jej zachowanie na sali sądowej czy też umiejętność radzenia sobie ze stresem. Oczywiście najczęstszym problemem w trakcie przesłuchania świadka jest niemożność przypomnienia sobie przez osobę składającą zeznania istotnych okoliczności w sprawie. Kolejnym problemem jest brak umiejętności przekazania przez świadka sądowi swojej wiedzy czy też klarownego jej wyartykułowania. Zdarza się bowiem, iż osoby zeznające - często ze względu na stres, nieśmiałość czy też brak wykształcenia - nie potrafią sformułować spójnej, logicznej wypowiedzi, mówią w sposób mało zrozumiały, nie umiejąc przy tym oddzielić informacji istotnych dla sprawy od tych zupełnie zbędnych. Osobnym problemem są zeznania świadków, którzy intencjonalnie z góry powziętym zamiarem składają fałszywe zeznania. Wówczas to rolą sądu i profesjonalnego pełnomocnika jest zauważenie nieścisłości takich informacji, wykazanie braku spójności z zeznaniami innych osób czy podważenie wiarygodności świadka poprzez wskazanie motywów, dla których mógłby on być potencjalnie zainteresowany celową dezinformacją sądu. Uważam jednak, że nie trzeba szkolić adwokatów, w jaki sposób powinni przesłuchiwać świadków, bo w sposób teoretyczny nie można się nauczyć zadawania pytań. Wszystko zależy od inwencji i inteligencji adwokata. Nie jestem też zwolennikiem zaostrzania karania świadków, ponieważ zaostrzenie przewidziane w kodeksie karnym jest wystarczające. Najważniejsza jest nieuchronność kary, a nie jej wysokość. Uważam, że gdy świadkowie składają zeznania wzajemnie się wykluczające, szczególnie w sprawie karnej, to sąd powinien skonfrontować te osoby i w ten sposób zweryfikować zeznania.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.