Radcowie wybrali, teraz kolej na członków palestry
Poza decyzjami personalnymi (tu gratulacje dla nowo wybranego prezesa mec. Dariusza Sałajewskiego) radcowie zajmowali się problemami, z którymi i nam przyjdzie się zmierzyć podczas zjazdu w Katowicach. Jedną z takich spraw była próba zmiany kodeksu etyki zawodowej radców w zakresie reklamy usług. Autorzy projektu nowego kodeksu proponowali wprowadzenie bardzo szczegółowej regulacji dotyczącej informowania o swoich usługach, a także możliwość korzystania z odpłatnego pośrednictwa w pozyskiwaniu klientów. Jak się jednak okazało, nowy kodeks nie zyskał poparcia - żadna z jego wersji nie została przyjęta. Temat odłożono na kolejny zjazd, wskazując, że tekst wymaga dalszych prac.
Pora na współdziałanie z radcami
Dlaczego uważam, że to ważna informacja dla adwokatów? Ostatnio trwa w naszym środowisku intensywna dyskusja na temat tego, czy i ewentualnie w jaki sposób adwokaci powinni móc reklamować swoje usługi. Spodziewam się, że w Katowicach będą podejmowane próby wskazania nowym władzom adwokatury kierunku zmian w tym zakresie. Podział w środowisku w tej sprawie jest faktem. Uważam, że rolą nowego prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej będzie wypracowanie kompromisu.
Sam obawiałbym się skutków zdjęcia jakichkolwiek regulacji odnośnie do reklamy kancelarii adwokackich. Po pierwsze, jeszcze bardziej podzieli nasze środowisko wedle linii statusu materialnego. Większe kancelarie będą mogły wydać na reklamę więcej, mniejsze zostaną więc w tyle, nie mogąc podjąć z nimi wyrównanej walki o zlecenia. Pod drugie, ryzykujemy, że w efekcie zapanuje reklamowy chaos, co nie będzie służyło walce o wzmocnienie prestiżu naszego zawodu. Ale oczywiście obecna sytuacja też temu prestiżowi nie służy. Obowiązujące zapisy często są obchodzone w mniej lub bardziej wyrafinowany sposób. Jestem więc za tym, by dać adwokatom większe możliwości docierania z informacją do potencjalnych klientów, ale nie liberalizować tych zapisów całkowicie. Wewnętrzne regulacje powinny nadążać za rozwojem chociażby internetu. Nieprecyzyjne zapisy sprzyjają nie zawsze korzystnej inwencji własnej.
Samorząd radców prawnych w sprawie reklamy wydawał się zawsze bardziej liberalny. Tym bardziej warto więc przyjrzeć się kulisom dyskusji dotyczącej dopuszczenia reklamy. Może ona nie tyle pokazać nam, adwokatom, jakich regulacji szukać w naszym kodeksie, ale przede wszystkim możemy wykorzystać tę sytuację i zaproponować rozwiązania, które mogą być wskazówką dla samorządu radców prawnych. W tym bowiem aspekcie pewna symetryczność uregulowań byłaby najbardziej korzystna. Pomogłoby to naszym środowiskom wypracować nić porozumienia w sprawach kluczowych dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Uważam bowiem, że warto zdecydowanie oddzielić te kwestie, w których prowadzimy samorządowe spory, od tych, gdzie możliwe są współpraca i dialog. Chciałbym, by adwokatura była inicjatorem takiego dialogu.
Możliwość współpracy widzę również w innych kwestiach. Ostatnio głośno było o skutku reformy Gowina dla wymiaru sprawiedliwości, uchwale SN i sądach odmawiających sądzenia z uwagi na ryzyko nieważności postępowania. W tym kontekście reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości, które chciało nawet uzyskać od prezesów sądów personalia sędziów odmawiających sądzenia, przywodziła najgorsze skojarzenia z epoką słusznie minioną. W takich chwilach samorządy zaufania publicznego powinny działać wspólnie. Tutaj zabrakło takiego stanowczego głosu radców i adwokatów.
Bądźmy inicjatorami zmian
By udało się odzyskać pozycję należną adwokaturze, powinniśmy być aktywnym inicjatorem zmian i liderem nowych pomysłów. Zamiast na każdym kroku się zwalczać, powinniśmy współpracować tam, gdzie to możliwe i gdzie przynosi korzyść nie tylko radcom czy adwokatom, ale całemu wymiarowi sprawiedliwości. Choć oczywiście naiwne byłoby oczekiwać, że nie wystąpią między nami żadne spory.
Takie spory to naturalna konsekwencja działania na jednym rynku. Tylko w sytuacji, w której to my jako środowisko będziemy inicjatorem pewnych zmian, pomysłodawcą rozwiązań i partnerem do dyskusji, tylko wtedy nie będziemy przegrywali tych sporów, tak jak to miało miejsce w kwestii obron karnych i dopuszczenia radców prawnych do reprezentowania klientów przed sądami. Ta zmiana uderzyła bezpośrednio w adwokatów. Władze NRA przegrały obrony karne, mimo, że podjęły próby walki.
Niestety, podobnie jak wielu adwokatów, mam krytyczną opinię o sposobie prowadzenia tejże walki. Uważam, że musimy zrobić wszystko, by odwrócić te zmiany. Choć droga legislacyjna wydaje się już zamknięta, możemy jeszcze skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego i próbować argumentować, że to rozwiązanie, które uderza bardziej w obywateli niż w adwokatów. Szanse są, choć niewielkie. Nie możemy jednak godzić się na to, by inne zawody prawnicze wchodziły w kompetencje adwokatów, a adwokatura zostawała w tyle.
Co jednak dla mnie niezwykle ważne - nie możemy zaczynać walczyć o mocniejszą pozycję naszego zawodu od obrażania się na rzeczywistość. Utraciliśmy obrony karne - walczmy o ich odzyskanie. Ale patrzmy szerzej, przejdźmy do ofensywy, bądźmy aktywni, kształtujmy zmiany w przyszłości. Wierzę, że odbudowując pozycję primus inter pares wśród zawodów zaufania publicznego, możemy zyskać zdecydowanie więcej.
Na niedawnym zjeździe KRRP pojawiło się kilka tematów, które warto przedyskutować także w naszym środowisku
@RY1@i02/2013/221/i02.2013.221.07000070b.802.jpg@RY2@
Krzysztof Boszko adwokat, kandyduje na prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej
Krzysztof Boszko
adwokat, kandyduje na prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu