Nie naruszono niezależności prokuratora
Ustrój
Krajowa Rada Prokuratury uznała, że zarządzenie Janusza Śliwy, zastępcy prokuratora apelacyjnego w Krakowie, nie naruszyło niezależności jego podwładnego Henryka Stawickiego. Stawicki, śledczy ze specwydziału do walki z przestępczością zorganizowaną i korupcją, poskarżył się na zwierzchnika z powodu kontrowersyjnego zarządzenia. Przełożony chciał, aby prok. Stawicki codziennie przez 2 miesiące meldował pisemnie o planowanych i wykonanych zadaniach. Miał także wpisywać do zeszytu informacje o wyjściach na obiady i zewnętrzne konsultacje. Zarządzenie swego zastępcy z przyczyn formalnych uchylił szef jednostki.
Stawicki powiadomił jednak radę, że przełożeni domagają się, aby jego korespondencja z nią odbywała się za ich pośrednictwem, drogą służbową.
- KRP nie dopatrzyła się naruszenia niezależności prokuratora w tej konkretnej sprawie. Ale nie zamykamy oczu na tego typu zachowania - informuje Edward Zalewski, przewodniczący KRP.
Tłumaczy, że o takim rozstrzygnięciu przesądziły okoliczności faktyczne tej sprawy. Nie było bowiem dowodów na to, że zarządzenie zostało wydane w celu naruszenia niezależności. KRP nie wyklucza jednak, że w innej sytuacji tego typu zarządzenie mogłoby zostać uznane za naruszenie niezależności prokuratora.
- Prokurator traktowany w taki sposób przez przełożonych może zacząć postępować tak, jak życzy sobie jego szef, a więc przestaje być niezależny - uważa szef KRP.
I dodaje: - Życzylibyśmy sobie, aby więcej takich zarządzeń w prokuraturze nie było. Żeby ta sprawa była jednostkowa i zadziałała prewencyjnie. Stosunki w prokuraturze powinny być ukształtowane na zasadzie wzajemnego poszanowania, także na linii przełożony - podwładny.
Rada uznała jednak, że mogło dojść do naruszenia zbioru zasad etyki zawodowej prokuratorów, dlatego materiały sprawy przekazano komisji stałej rady, która czuwa nad ich przestrzeganiem.
KRP wskazała także, że prokuratorzy, którzy uznają, że ich niezależność jest zagrożona, mają pełne prawo zwracać się bezpośrednio do rady z pominięciem drogi służbowej.
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu