Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo Agaty, kłopot całej reszty

3 lipca 2018

Adwokaci szukają dowodów i świadków, na sali sądowej wstają z okrzykiem "Sprzeciw!", a cały proces trwa kilka dni. Takie rzeczy tylko w filmie. Tylko jak to wytłumaczyć klientom?

Życie to nie film, serial ani...bajka. O tym, wydawać by się mogło, banalnym stwierdzeniu nie zawsze pamiętają klienci kancelarii prawnych, którzy często wiedzę o prawniczym świecie czerpią jedynie z ekranu telewizora. Jaki jest tego efekt? Nierealne żądania i skrzywiony obraz rzeczywistości - twierdzą adwokaci. Co wtorek wieczór spora część przedstawicieli tej profesji po obejrzeniu popularnej tvn-owskiej produkcji (niewtajemniczonym wyjaśniam, że chodzi o "Prawo Agaty") zasiada przed komputerem i dzieli się w jednym z portali społecznościowych swoimi spostrzeżeniami i anegdotami z sądowych sal.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.