Od sędziego wymaga się zdecydowanie więcej
Człowiek, który nie spłaca kredytu, nie płaci alimentów na dziecko i doprowadza do przymusowej egzekucji komorniczej, uchybia godności sprawowanego urzędu sędziowskiego
Stan faktyczny
Sędzia sądu rejonowego wraz z żoną zaciągneli w banku kredyt na kwotę 400 tys. zł na budowę domu. Zabezpieczeniem spłaty pożyczki była hipoteka. Małżonkowie wraz z kilkuletnim synem mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu. Wkrótce ich relacje się pogorszyły. Mężczyzna się wyprowadził i dostał rozwód, nie płacił jednak ustalonych przez sąd alimentów na dziecko w wysokości 1 tys. zł (w międzyczasie założył nową rodzinę i miał na utrzymaniu kolejne dziecko).
Na wniosek byłej żony orzeczeniu alimentacyjnemu została więc nadana klauzula wykonalności i komornik zajął wynagrodzenie sędziego. A że po rozwodzie byli małżonkowie zaczęli zalegać ze spłatą kredytu, komornik wszczął także egzekucję z nieruchomości.
Rzecznik dyscyplinarny zarzucił sędziemu, że nie spłacając kredytu i nie płacąc alimentów, doprowadził do przymusowej egzekucji komorniczej, czym uchybił godności urzędu. Popełnił w ten sposób przewinienie dyscyplinarne z art. 107 par. 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. 2001 r. nr 98 poz. 1070 ze zm.). Zgodnie z nim za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu, sędzia odpowiada dyscyplinarnie.
Sędzia tłumaczył się, że w czasie gdy zaciągnął kredyt, zarobki jego i żony umożliwiały spłatę. Okazało się jednak, że pożyczona suma nie wystarczyła na ukończenie domu i musiał zadłużyć się jeszcze bardziej, a wówczas wydatki przekroczyły wpływy z wynagrodzenia. W dodatku po rozstaniu z żoną sam ponosił koszty kredytu, jego wina polega zatem na tym, że z pewnymi rzeczami się przeliczył.
Sąd apelacyjny uznał mężczyznę winnym i wymierzył karę upomnienia. Ocenił, że zachowanie sędziego uchybia godności urzędu, gdyż podważa autorytet zawodu i poddaje w wątpliwość nieskazitelność charakteru sędziego. Zdaniem SA obwiniony naruszył par. 18 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów co do potrzeby wykazywania niebudzącej wątpliwości rzetelności w swoich sprawach finansowych oraz skrupulatności w wypełnianiu wynikających stąd obowiązków - nie zaszła bowiem w życiu obwinionego taka sytuacja, jak np. nagła utrata pracy i zarobków czy ciężka choroba generująca wydatki.
Jednakże jego działanie, jak podkreślono, nie było umyślne i nie wynikało ze złej woli. Nieumiejętnie oszacował wagę przedsięwzięcia, jakim była budowa domu, nie uwzględnił możliwości wystąpienia dodatkowych kosztów budowy i kontynuował ją mimo powiększającego się zadłużenia i pogorszenia sytuacji wskutek rozwodu.
SA przypomniał, że z pełnieniem urzędu sędziego wiążą się zaś szczególne obowiązki oraz ograniczenia osobiste, a zatem od sędziego bardziej niż od innych obywateli wymaga się rozważnych i ostrożnych decyzji związanych ze sferą życia prywatnego. Wymierzając karę upomnienia, SA uwzględnił jednak niewysoki stopień winy i pozytywną opinię służbową.
Zastępca rzecznika dyscyplinarnego zaskarżył wyrok, domagając się surowszej kary: przeniesienia na inne miejsce służbowe.
Orzeczenie Sądu Najwyższego
SN 20 czerwca 2013 r. (sygn. akt SNO 8/13) utrzymał wyrok w mocy. Wyjaśnił, że nie można stwierdzić, iż sędzia zawsze powinien być dyscyplinowany za niespłacany kredyt, gdyż za taką postawą mogą się kryć różne zachowania. SN wskazał, że w tym przypadku sprawy w ogóle by nie było, gdyby nie doszło do egzekucji komorniczej, naruszającej godność urzędu sędziego. Doprowadzenie do niej nie wynikło z nieroztropności obwinionego, lecz ze szczególnego splotu zdarzeń. Nie wykazano, żeby sędzia posiadał majątek pozwalający zapobiec egzekucji. Przeciwnie, jego sytuacja jest przejrzysta: około połowy wynagrodzenia musiał przeznaczać na spłatę kredytu, ciąży na nim również obowiązek alimentacyjny na syna i wobec drugiego dziecka. Uwzględniając zatem koszty mieszkania, pozostaje mu niewielka kwota na utrzymanie. Ważniejsze jednak jest to, że egzekucja pociąga za sobą dalsze koszty i zwyczajnie "nie opłaca się", co zapewne sędzia z racji stanowiska dobrze wie. Trudno więc przyjąć, żeby wcześniej zakładał i godził się na tak niekomfortową sytuację (zwłaszcza że przymusowa egzekucja w środowisku sędziowskim w określony sposób stygmatyzuje człowieka).
Według SN co najwyżej można zatem mówić o winie nieumyślnej, a kara - co do zasady mająca być sprawiedliwą odpłatą - nie jest zbyt łagodna.
Komentarz
adwokat
W wymierzaniu sprawiedliwości sędziowie odwołują się nie tylko do prawa, ale także do powszechnie uznawanych wartości. Fundament takich wartości opisują cztery cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo. Skazany dyscyplinarnie sędzia wykazał się trzema, zaniedbał jednak jednej - rozstropności. Zaciągnął zobowiązania, którym - mimo swoistego heroizmu - nie był w stanie sprostać. Musiał zostać za to ukarany. Sędzia, poza uczciwością wobec innych, musi być bowiem uczciwy w stosunku do siebie. Musi spełniać warunek, który Anglicy określają jako "integrity". Wykazując się brakiem rozwagi w prowadzeniu własnych spraw, nie ma prawa sądzić innych wedle tych samych kryteriów.
W uzasadnieniu orzeczenia SN jest jednak zawarta myśl, z którą trudno się zgodzić. Sąd stwierdził, że "gdyby nie doprowadzenie do egzekucji, sprawy by nie było". Otóż jak najbardziej by była. Oczywiście egzekucja z wynagrodzenia sędziego pogłębia naruszenie, ale jego istota nie sprowadza się do uzewnętrznienia kłopotów i poddania się przymusowi, lecz do owej nierozstropności, rozdźwięku pomiędzy własnym postępowaniem a wymaganiami stawianymi innym.
Sędzia rzadko spotyka kogoś, kto powie, co o nim myśli. Sędziowie nie mają zatem obiektywnego źródła informacji na temat tego, co w sobie zmienić, gdzie tkwią zagrożenia. Jeżeli takim źródłem nie są uczestnicy postępowań, powinni nim być koledzy sędziowie. W tej sprawie zapewne wsparcia zabrakło, bo gdyby było, wówczas sprawy rzeczywiście by nie było. Mam wrażenie jednak, że ten sędzia będzie po ukaraniu upomnieniem lepszy od wielu kolegów. Pokazał, jak wiele siły ma w sobie, a wzbogaci te wartości o trudne życiowe doświadczenie.
Wymóg oceniania ze szczególną rozwagą
Kilka lat wcześniej Sąd Najwyższy (sygn. akt SNO 5/07) zwrócił uwagę, że "brak spłaty kredytów i dopuszczenie do egzekucji z wynagrodzenia należy ocenić jako uchybienie godności urzędu sędziego pod pewnymi warunkami: sędzia zaciąga kredyt i nie spłaca go z przeznaczeniem środków na uprawianie hazardu, prowadzenie wystawnego trybu życia, wyjazdy na luksusowe wycieczki itp. Natomiast zaciąganie kredytów dla rozwiązywania niecierpiących spraw majątkowych (naprawa domu), wypadków losowych (kradzież samochodu) czy też kosztów sprawowania opieki nad osobami najbliższymi powinno być oceniane ze szczególną rozwagą".
@RY1@i02/2013/173/i02.2013.173.070000800.805.jpg@RY2@
Ewa Maria Radlińsk
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu