Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Prawnik dynamiczny

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sprawny organizator, rzetelny prawnik i zapalony sportowiec. Swoje niewyczerpane pokłady energii mecenas Paweł Rybiński teraz chce spożytkować dla dobra największej w Polsce izby adwokackiej

Choć rodzice byli prawnikami, to młody Paweł Rybiński długo wahał się, czy nie studiować historii. - Długa rozmowa z ojcem uświadomiła mi, że można zajmować się historią będąc prawnikiem, lecz nie odwrotnie. Do tego to był początek lat 90., wydawało się, że prawo jest kierunkiem dającym największe szanse wpływu na rzeczywistość po upadku komunizmu - opowiada mec. Rybiński.

Podobnie wspomina tamte czasy jego kolega ze studiów na Uniwersytecie Warszawskim, mec. Wojciech Jaworski. - Szalony okres niekończących się dyskusji. Na naszych oczach zmieniał się nie tylko ustrój polityczny i gospodarczy, ale też rola prawnika. Jak w 1993 r. wprowadzono VAT, na wykład prof. Modzelewskiego na ten temat nie można było się dostać do budynku, nie mówiąc już o sali wykładowej - mówi mec. Jaworski.

Nic dziwnego, że dla osób z ich generacji postawienie na prawo gospodarcze był oczywistością. Podobnie jak aplikacja. - Rola obrońcy praw i wolności obywatelskich zawsze mi odpowiadała, więc adwokatura była naturalnym wyborem. Poza tym wolny zawód daje możliwość odważnego działania w prowadzonych sprawach - tłumaczy mec. Rybiński.

Pełnymi garściami czerpał od takich tuzów adwokatury jak Tadeusz de Virion, Edward Wende, Stanisław Mazur czy Władysław Siła-Nowicki. - Wywarli na mnie ogromny wpływ tym bardziej, że wszystkich miałem zaszczyt poznać osobiście - podkreśla.

Zajmował się m.in. fuzjami, przekształceniami i wprowadzaniem spółek na Giełdę Papierów Wartościowych, a także sprawami reprywatyzacyjnymi. W krótkim czasie stał się ekspertem w zakresie umów najmu w obiektach wielkopowierzchniowych. Reprezentował wielu przedsiębiorców w walce z monopolistyczną pozycją wielkich centrów handlowych. Ale był też np. pełnomocnikiem Leszka Moczulskiego przed trybunałem w Strasburgu i uzyskał korzystny wyrok, co umożliwiło wznowienie procesu lustracyjnego polityka przed polskim sądem.

- To człowiek legenda. W pracy zawodowej bardzo zasadniczy. Miałem okazję wielokrotnie obserwować go na sali sądowej i muszę powiedzieć, że jest niesamowitym profesjonalistą. Niesłychany talent retoryczny, do perfekcji opanował sztukę dobierania argumentów - komplementuje mec. Filip Elżanowski z kancelarii Elżanowski, Cherka i Wąsowski.

W Okręgowej Radzie Adwokackiej Paweł Rybiński przewodniczy Komisji Sportu. - Od kilkunastu lat obserwuje go w pracy samorządowej i muszę powiedzieć, że jest bardzo zaangażowany. Jest sprawnym organizatorem imprez, które świetnie integrują środowisko prawnicze - podkreśla mec. Grzegorz Majewski. Natomiast mec. Katarzyna Sękowska, która w wielu takich imprezach uczestniczyła dodaje: - Zawsze wszystko było dopięte na ostatni guzik, od rozpropagowania, przez pozyskanie sponsorów, na jakości cateringu kończąc. Paweł Rybiński potrafi nie tylko świetnie zarządzać, ale ma też cechy przywódcze - opisuje prawniczka. - W przeciwieństwie do pozostałych kandydatów na dziekana, którzy są bardzo stonowani, jego jest wszędzie pełno. Jest niesłychanie aktywny, kipi energię i nowymi pomysłami.

Sam Rybiński zaznacza, że od początku swojej działalności w samorządzie stara się podejmować działania zmierzające ku ochronie wartości, dla których adwokatura została powołana. Ma świadomość, że nie zawsze jego poglądy znajdowały zrozumienie w radzie. - A trudno jest w pojedynkę przeforsować zmiany dotyczące np. komunikacji czy stworzenia specjalnej komisji do kontaktów z władzą publiczną i bieżącej kontroli działań ustawodawczych. Świadomość potrzeb tylko motywuje mnie do dalszego działania - mówi kandydat.

W swoim programie wyborczym zamieszczonym na stronie adwokatura.pl duży nacisk kładzie na ułatwienia dla młodych adwokatów. - Pragnę, aby wszyscy adwokaci, także ci z najmniejszym stażem zawodowym czuli się współodpowiedzialni za losy adwokatury, aby mieli świadomość, że to oni tworzą tę izbę. Musimy także zrozumieć, że jako największa izba w kraju mamy szczególne możliwości i obowiązki. Myślę, że jestem w stanie podołać tym zadaniom organizacyjnie i intelektualnie - deklaruje Paweł Rybiński.

@RY1@i02/2013/142/i02.2013.142.07000030e.802.jpg@RY2@

fot. materiały prasowe

Andrzej Tomaszek

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.