Prokuratorzy zamiast rzeczników dyscypliny
Sprawy dyscyplinarne wobec sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, komorników i notariuszy powinny prowadzić niezawisłe sądy dyscyplinarne, wyodrębnione z sądów powszechnych. W pierwszej instancji byłyby to sądy apelacyjne, natomiast w drugiej - Sąd Najwyższy. Taką propozycję posłowie Solidarnej Polski zawarli w projekcie ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym wobec osób wykonujących niektóre zawody prawnicze. Projekt przewiduje, że sąd dyscyplinarny orzekałby w składzie trzech sędziów i powinni to być sędziowie z konkretnego sądu apelacyjnego, wyznaczani według wpływu sprawy. W charakterze oskarżyciela występowałby rzecznik dyscyplinarny i jego zastępcy, powoływani przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego na sześcioletnią kadencję spośród prokuratorów okręgowych i apelacyjnych. O rodzaju kar za delikty zawodowe w dalszym ciągu decydowałyby zaś samorządy zawodowe.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.